Wydarzenia

4:0 z liderem!

2018-10-01 19:45:00
Najskuteczniejszy duet napastników ekstraklasy poprzedniego sezonu zapewnił Śląskowi przekonującą wygraną z Jagiellonią Białystok. Na zwycięstwo 4:0 złożył się hat-trick Robaka i jedno trafienie Piecha. Zespół trenera Pawłowskiego zagrał dobry mecz, zachowując przy tym czyste konto.
Do Białegostoku ze Śląskiem nie pojechali Kamil Dankowski i Jakub Wrąbel, którzy nie mogli zagrać z powodu urazów. Ich pozycje są jednak mocno obsadzone i Tadeusz Pawłowski nie miał problemów z zestawieniem pierwszej jedenastki. 

Obie ekipy w pierwszej połowie przede wszystkim nie chciały stracić bramki, co było widoczne na boisku. Zespoły grały dość rozważnie, długo konstruując swoje akcje. Rzadko też ryzykowały atakami większą ilością zawodników, co z kolei przekładało się na nieliczne sytuacje bramkowe. 
 
Częściej zagrożenie stwarzał WKS, a dokładniej duet napastników - Robak i Piech. Bliżej trafienia był pierwszy z wymienionych, który w 30. minucie dopadł do bezpańskiej piłki i uderzył sprzed pola karnego. Strzał napastnika jednak minimalnie minął słupek. Po stronie gości na uwagę zasłużył strzał Novikovasa z około 30 metrów, ale futbolówka poszybowała nad poprzeczką bramki Słowika.
 
Konkretnych akcji w pierwszej odsłonie było jednak jak na lekarstwo i do przerwy przy Słonecznej kibice nie obejrzeli goli. 

O wiele ciekawiej było w drugiej połowie. Śląsk wyszedł na murawę mocno zmotywowany i już po chwili groźnie główkował Cholewiak. Zwrot akcji nastąpił jednak w 49. minucie. Świetnie trójkową akcję wykończył Robak, któremu piłkę w polu karnym wyłożył Cholewiak. Pomocnika z kolei wcześniej świetnie dojrzał Cotra. Nie minęły dwie minuty, a WKS prowadził z liderem ekstraklasy już 2:0. Tym razem na listę strzelców wpisał się Piech, który wykorzystał dogranie z bocznego sektora Cotry. 
 
Jagiellonia nie potrafiła zareagować i zespół Tadeusza Pawłowskiego wciąż był groźniejszy. Podwyższyć prowadzenie mógł Cholewiak, ale w sytuacji sam na sam nie zdołał pokonać Kelemena. Co się odwlecze, to nie uciecze i w 67. minucie było już 3:0. Pięknym uderzeniem z dystansu popisał się Robak, który przymierzył tuż przy słupku. Idealnym dograniem popisał się Chrapek. Robak jednak nie poprzestał na dwóch trafieniach i w 90. minucie skompletował hat-tricka. Po raz trzeci pokonał bramkarza rywali, uderzając z ostrego kąta, tym samym ustalając wynik na 4:0.

Śląsk zasłużenie zgarnął pełną pulę w Białymstoku, tym samym awansując w tabeli na 9. miejsce. Już w sobotę, 6 października wrocławianie na Stadionie Wrocław zmierzą się z Legią Waraszawa. Zapraszamy!
 

Jagiellonia Białystok - Śląsk Wrocław 0:4 (0:0)
Bramki:
0:1 Robak 49'
0:2 Piech 51'
0:3 Robak 67'
0:4 Robak 90'

Śląsk: Słowik - Broź, Celeban, Golla, Cotra - Pich (90' Gąska), Łabojko, Chrapek (70' Augusto), Cholewiak - Piech (86' Radecki), Robak 
 
Jagiellonia: Kelemen - Burliga (55' Savković), Runje, Mitrović, Guilherme - Kwiecień - Frankowski, Machaj (55' Machaj), Pospisil, Novikovas - Roman Bezjak

Żółte kartki: Cotra
 
Autor: Michał Krzyminski, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również