Wydarzenia

Angulo zabrał punkty

2019-04-25 22:21:00
Śląsk prowadził z Górnikiem, ale dwa gole najlepszego snajpera ligi - Igora Angulo - zabrały Śląskowi marzenia o zwycięstwie. Porażka 1:2 spycha WKS do strefy spadkowej LOTTO Ekstraklasy.
Trener Lavička zdecydował się przed meczem na kilka zmian. Pierwszy raz za jego kadencji w "11" pojawił się Pawelec, który zajął miejsce u boku Golli. Na bok obrony po kontuzji wrócił z kolei Broź. Zmiany zaszły również w ofensywie - całkowicie przemeblowanej w stosunku do poprzedniego spotkania. Na skrzydłach zaczęli Cholewiak z Musondą, na pozycji numer "10" pojawił się Pich, a w ataku - wracający po zawieszeniu za kartki - Robak.
 
I to właśnie powracający do gry kapitan błyskawicznie dał wrocławianom prowadzenie. Już kilkanaście sekund po pierwszym gwizdku w polu karnym gości przewracany był Pich, a sędzia Marciniak - po analizie systemu VAR - przyznał WKS-owi "jedenastkę". Tę na bramkę zamienił Robak, trafiając po raz 14. w sezonie. Tym samym przerwał też długą, trwającą cztery mecze, serię Śląska bez strzelonego gola.
 
Górnicy rozzłoszczeni straconą bramką, ruszyli do przodu. Najlepszą okazję miał Jimenez. Hiszpan, który niespełna dwa tygodnie temu golem w 85. min dał Górnikom wygraną na Stadionie Wrocław, tym razem przegrał pojedynek sam na sam ze Słowikiem. Wcześniej w podobnej sytuacji mógł znaleźć się Angulo, ale w porę piłkę wślizgiem wygarnął Pawelec. Groźnie było też po strzale Cvilii z dystansu, ale i tym razem Słowik zachował czujność.
 
Dobrze w środku pola grał Łabojko, aktywni na bokach byli Hołownia i Musonda, ale - mimo kilku okazji - prowadzenia do przerwy podwyższyć się nie udało. A to odbiło się na początku drugiej połowy... Siedem minut po jej rozpoczęciu arbiter drugi raz tego wieczoru wskazał bowiem na "wapno". Tym razem przyznał jednak rzut karny gościom z Zabrza, a "jedenastkę" na gola zamienił Angulo. To 19. trafienie Hiszpana, najskuteczniejszego piłkarza LOTTO Ekstraklasy.
 
Chociaż rzutu karnego obronić się nie udało, to w drugiej połowie najjaśniejszą postacią w szeregach gospodarzy był bramkarz. Słowik kilkakrotnie ratował WKS od straty gola. Dwa razy strzelał Angulo, dobrym uderzeniem zza szesnastki golkipera próbował też zaskoczyć Żurkowski. Wytrwałe ataki podopiecznych trenera Brosza przyniosły skutek w 79. minucie. Dobre dośrodkowanie z rzutu wolnego, świetne zachowanie Angulo, wygrany pojedynek główkowy i zabrzanie prowadzili 2:1 po 20. golu swojego snajpera.
 
Wyrównana pierwsza połowa i przełamana bezbramkowa niemoc to było zdecydowanie za mało, by podnieść z murawy tak potrzebne dziś trzy punkty. Wrocławianie przegrali drugi mecz w rundzie finałowej i znaleźli się w strefie spadkowej. Do bezpiecznego miejsca w tabeli Śląsk traci jeden punkt. Szansa na przełamanie już w niedzielę - WKS na wyjeździe zmierzy się w Krakowie z Wisłą.

Śląsk Wrocław - Górnik Zabrze 1:2 (1:0)
Bramki:
1:0 - Robak 4' (k)
1:1 - Angulo 53' (k)
1:2 - Angulo 79'

Śląsk: Słowik - Broź (83. Gąska), Tarasovs, Golla, Hołownia - Łabojko, Mączyński (83. Szczepan), Cholewiak, Pich, Musonda - Robak
Górnik: Chudy - Wiśniewski, Arnarson (59. Matuszek), Gryszkiewicz, Bochniewicz, Gvilia, Żurkowski, Matras, Jimenez, Zapolnik (83. Wolsztyński), Angulo

Żółte kartki: Pawelec, Mączyński, Słowik - Arnarson, Gryszkiewicz, Wiśniewski, Słowik
Sędzia: Szymon Marciniak

Widzów: 5 046
Autor: Jędrzej Rybak, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również