Wydarzenia

Barylski: Ważny będzie początek

2020-05-15 16:30:00
Mecz Śląska Wrocław z Rakowem Częstochowa zbliża się wielkimi krokami. O przygotowaniach wrocławian, sparingu wewnętrznym oraz o tym, czego można się spodziewać po wznowieniu sezonu porozmawialiśmy z Pawłem Barylskim - asystentem trenera Vitezslava Lavički.
Paweł Barylski: W tym tygodniu możemy trenować zespołowo, więc skupiamy się bardziej na elementach taktycznych, czyli pracy całej drużyny, zarówno w obronie i ataku, współpracy między formacjami. I tę pracę zakończyliśmy "dużą" grą 11 na 11. Nie można rozegrać sparingu, więc szukamy metod zastępczych. Zawodnicy stanęli na wysokości zadania, było widać zaangażowanie i realizację elementów, nad którymi wcześniej pracowaliśmy. 
 
O sparingu wewnętrznym

Bardzo ważny jest taki mecz w kontekście braku sparingów. Dla piłkarza bardzo istotna jest wytrzymałość specjalna, którą najlepiej uzyskuje się właśnie poprzez grę. To są warunki najbardziej zbliżone do meczowych. Zupełnie inna praca to bieganie po parku, a inna to gra na boisku. To jest wytrzymałość piłkarska, której może brakować wszystkim zespołom ze względu na ograniczoną liczbę treningów zespołowych oraz brak sparingów. Dziś był to dla nas bardzo ważny test. Nagraliśmy całe spotkanie i przeanalizujemy dokładnie wszystkie plusy i minusy. Zespół otrzyma później taką analizę. W następnym tygodniu też planujemy tego typu jednostki treningowe. Potrzebujemy tego, by mieć jak najmniejsze deficyty wytrzymałości meczowej. Ważne są cechy wolicjonalne.
 
Niezwykle istotne jest dla nas, by mieć wszystkich zawodników w zdrowiu. Tak staramy się prowadzić ten okres treningowy, by nakładanie objętości i intensywności treningowej było odpowiednie. To spore wyzwanie, czegoś takiego jeszcze nie przerabialiśmy, to jest kolejny okres przygotowawczy. A, jak mówił jeden z moich nauczycieli, okres przygotowawczy to jeden wielki eksperyment.
 
Dziś było widać, ze odwzorowaliśmy warunki meczowe tak dobrze jak mogliśmy. Czapki z głów dla naszych greenkeeperów, którzy świetnie przygotowali boisko. Tak jak podczas meczów przygotowaliśmy piłki (wokół boiska, bo nie będzie osób do ich podawania), bramki, koszulki meczowe. Każdy detal jest istotny, by poczuć się jak podczas spotkania o punkty. Wiadomo, nie uzyskamy takiego poziomu emocji jak podczas spotkania mistrzowskiego, ale staraliśmy się jak najbardziej to wszystko zbliżyć. Żeby wychodząc na spotkania, odnaleźć iskrę rywalizację, pasji. Uświadomić sobie, że nic się nie zmienia, trzeba wykonać tę samą pracę. To trudne, ale staramy się zbliżać do tego. Widać, że gdy zespół traci bramkę to pojawiają się emocje, rozmowy z sędzią, z kolegami z drużyny. To dobrze, bo pokazuje, że drużyna żyje i rywalizacja oraz koncentracja jest zmaksymalizowana. Podczas takiej jednostki treningowej uwypuklają się również aspekty atmosfery w drużynie.
 


O nowym początku rozgrywek

Takiej sytuacji nie było nigdy i dla każdego zespołu będzie to swego rodzaju poligon doświadczalny. Nie wiadomo, jak zareagują zawodnicy, którzy wracają po długiej przerwie. Jeśli chodzi o zawodników Śląska, to patrząc po treningach nic nie uciekło z ich pazerności i chęci zdobycia czegoś. Jeśli masz szansę na osiągnięcie dobrego wyniku dzisiaj, to musisz ją wykorzystać, bo jutro może jej już nie być. Zdajemy sobie sprawę, że jesteśmy w takiej fazie, gdzie możemy ugrać dobry wynik sportowy. Ważne będzie to, jak wystartujemy. Jeśli uda się dobrze rozpocząć, to będzie zdecydowanie łatwiej. Jeszcze raz podkreślę, to jak zachowują się zawodnicy na treningach, sugeruje, że w kwestii mentalnej wszystko jest w porządku.
 
O meczu z Rakowem

Jeśli chodzi o pewien model gry, który prezentuje Raków to nic się nie zmieni. To bardzo stabilny zespół jeśli chodzi o aspekty taktyczne. Niewiadomą są aspekty motoryczne. Kto lepiej się dostosuje od samego początku, ten będzie miał przewagę. Zarówno my i Raków mamy przygotowane pewne rzeczy. Mamy dwa tygodnie żeby szlifować nasz sposób gry, bo to jest klucz. Do każdego przeciwnika mamy szacunek, ale zawsze podchodzimy z wiarą i określonymi zasadami, które sobie nakreśliliśmy na początku. To będzie klucz do tego, by zakończyć sezon, w takim stylu jak go rozpoczęliśmy.
Autor: Jędrzej Rybak, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również