Wydarzenia

Bezpieczeństwo na pierwszym miejscu

2018-12-18 15:30:00
Małgorzata Korny, kierownik ds. organizacji i bezpieczeństwa naszego klubu, w swoim fachu jest najlepszym specjalistą w ekstraklasie. To w sporej mierze dzięki jej pracy stadion Śląska Wrocław od lat uchodzi za najbezpieczniejszy w Polsce. Poznajcie historię wyjątkowej kobiety, która dzięki swojej pasji i wiedzy, perfekcyjnie odnalazła się w męskim świecie piłki nożnej.
Artykuł dotyczący Małgorzaty Korny ukazał się w grudniowym numerze miesięcznika "Wokół Śląska", w rubryce "Ludzie Śląska". Poniżej prezentujemy fragment tekstu, całość do przeczytania tylko w oficjalnym magazynie WKS-u. Więcej TUTAJ

Ponad dwadzieścia meczów w ekstraklasie i dwa w Pucharze Polski. To dotychczasowy dorobek Macieja Pałaszewskiego w pierwszej drużynie Śląska Wrocław. Dlaczego o tym piszemy? Bo „Pałasz”, dziś ważna postać zespołu WKS-u, to zawodnik urodzony blisko pół roku po tym, gdy pracę w klubie rozpoczynała pani Małgorzata. – W 1997 roku Śląsk został wykupiony od Wojskowego Klubu Sportowego i stał się prywatną spółką. Wtedy zaczęłam pracę. Najpierw zajmowałam się sprawami administracyjnymi, byłam też księgową. Potem bardzo zainteresowały mnie wyjazdy, praca z kibicami. Zrobiłam wszystkie uprawnienia i działania przy zabezpieczeniu meczów bardzo mnie wciągnęły – mówi nasza bohaterka, od lat związana z klubem piłki nożnej, choć wcześniej w jej życiu pierwsze miejsce zajmowała… piłka ręczna. Pani Gosia była nawet mistrzynią Polski juniorek w tej dyscyplinie.
 
TYSIĄCE DOKUMENTÓW, TYSIĄCE KIBICÓW

Organizacja każdego meczu Lotto Ekstraklasy wymaga mnóstwa przygotowań. Potrzebne dokumenty trzeba mieć gotowe już miesiąc przed planowaną imprezą masową, rozesłać do odpowiednich służb, zdobyć pozytywną opinię i ostateczną zgodę, którą wydaje Urząd Miasta. – To sto tysięcy różnych dokumentów, bez których organizacja spotkania nie jest możliwa – przyznaje Małgorzata Korny. Terminy sprawiają, że koniec jednego sezonu wyznacza właściwie początek pracy nad kolejnym. A pani Gosia jest też pełnomocnikiem klubu przy procesie licencyjnym. Jednym z większych wyzwań w jej karierze była zmiana stadionu przy ul. Oporowskiej na Stadion Wrocław. Nagle z imprezy na 8,5 tysiąca ludzi zrobiła się taka na 44 tysiące. – To było jak skok na głęboką wodę. Ten okres przyniósł wiele nieprzespanych nocy - nie tylko mi, ale i wielu pracownikom – wspomina.

Wiecej w oficjalnym miesięczniku Śląska Wrocław. Gdzie go kupić? Kliknij tutaj: Wokół Śląska.


Autor: Jędrzej Rybak, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również