Wydarzenia

Biliński: Naszą siłą musi być walka

2016-11-30 15:00:00
- Musimy przypomnieć sobie wcześniejsze mecze, gdzie regularnie punktowaliśmy. Naszą siłą była walka i zaangażowanie od pierwszej do ostatniej minuty – mówi Kamil Biliński.
Śląsk ostatnie dwa spotkania kończył z zerowym dorobkiem bramkowym, choć okazji do ich zdobywania nie brakowało. Nie jest to jednak powód do niepokoju, takie sytuacji są bowiem nieuniknione – twierdzi napastnik Trójkolorowych Kamil Biliński. - Ja mogę wypowiedzieć się na temat jednego meczu, bo w drugim nie wystąpiłem. Troszkę inaczej to wygląda z perspektywy ławki rezerwowych. W meczu z Legią trzy szybkie ciosy rywala zaburzyły obraz ogółu. Z Lechem umieliśmy wypracować sytuacje bramkowe, ale ich nie wykorzystaliśmy. Raczej nie czujemy na sobie presji i nie uważamy to za problem, bo wiemy, że umiemy strzelać. Dwa ostatnie mecze tak się po prostu ułożyły, ale wierzymy, że za chwilę karta się odwróci – analizuje napastnik WKS-u. 

Według „Bili” przed spotkaniem z Pogonią Szczecin zielono-biało-czerwoni muszą skorygować założenia defensywne, ale nikt w zespole nie panikuje. - Musimy przypomnieć sobie wcześniejsze mecze, gdzie regularnie punktowaliśmy. Naszą siłą była walka i zaangażowanie od pierwszej do ostatniej minuty. Nikt nie odpuszczał i do tego musimy dążyć – zapowiada Kamil. - Ani my, ani sztab nie panikujemy, bo jak już wspomniałem, nie jest to według nas poważny problem. Na pewno są  elementy do poprawy w defensywie, ale nad nimi cały czas pracujemy. Sama gra nie wygląda źle. Jeśli nie będziemy popełniać głupich błędów, to znów zaczniemy solidnie punktować. Jeśli będziemy lepiej zorganizowani w defensywie, więcej swobody będziemy mieli z przodu. Z takim podejściem musimy wyjść na mecz w sobotę. 

Już w sobotę o godz. 18 Śląsk zmierzy się z Pogonią Szczecin na Stadionie Wrocław. Bilety dostępne tutaj: Kup bilet na mecz z Pogonią. Zapraszamy!
Autor: Michał Krzyminski, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również