Wydarzenia

Celeban: Każdy pokazał serce do walki

2016-10-18 14:00:00
- Piękną grę zostawmy Barcelonie - my musieliśmy wygrać, mniej ważne w jakim stylu. Gramy dla Śląska i trzeba iść do przodu jako klub. Nie możemy być tak nisko w tabeli - mówi Piotr Celeban, kapitan WKS-u, po wygranej 2:1 w Kielcach z Koroną.
Piotr Celeban: Wliczając Puchar Polski nie wygraliśmy pięciu spotkań z rzędu, więc tym bardziej wygrana w Kielcach cieszy. To był ciężki mecz, żadna z drużyn nie chciała się za bardzo otworzyć. Strzeliliśmy na 1:0, ale Korona zdobyła bramkę „z niczego”. Pokazaliśmy, że walczymy do końca, sprzyjało nam szczęście i zaliczyliśmy decydujące trafienie. Jest radość, ale jeszcze wiele w naszej grze trzeba poprawić.
 
Każdy chciał pomóc Lubosowi Kamenarowi w jego pierwszym meczu. Mariusz Pawełek bardzo dużo z nim rozmawiał przed meczem, chciał go wesprzeć. Lubos jest bardzo ważnym zawodnikiem w zespole, pokazał to. Między nami – obrońcami – a nim nie było nieporozumień. Dodatkowo on posługuje się językiem polskim. Choć powiedziałem mu, że jeśli woli używać angielskiego to dla mnie nie ma problemu, tym bardziej, że obok jest Lasha Dvali, więc jemu na pewno byłoby łatwiej. Komunikacja była dobra, każdy pokazał serce do walki i dzięki temu mamy trzy punkty.
 
Nie czytam gazet i nie interesują mnie spekulacje na temat trenera. Każdy gra również dla siebie, o swoją przyszłość. Gramy dla Śląska i musimy wygrywać jako zespół, a trener razem z nami. Tak naprawdę to zwycięstwo dla całego klubu, jako Śląsk musimy iść do przodu. Taka drużyna, z tak dużego miasta, nie może być nisko w tabeli. Dalej uważam, że mamy szansę na pierwszą ósemkę, ale potrzebna nam jest ciężka praca i dużo pokory. Wtedy na pewno będzie dobrze.
 
Czy w Kielcach wykonaliśmy pierwszy krok w stronę pierwszej ósemki? To okaże się po kolejnym meczu. Mieliśmy dwa tygodnie przerwy, dobrze przepracowaliśmy ten okres, naprawiliśmy to, co do tej pory szwankowało. Szkoda straconej dzisiaj bramki. Jeśli jednak mamy wygrywać, to nawet przecierpię tego straconego gola. Najważniejsze było zwycięstwo – mniej ważne, w jakim stylu zdobyte. Piękną grę zostawmy Barcelonie, my musimy zdobywać punkty, bo jesteśmy w takiej sytuacji, że każde oczko jest niezwykle istotne.
 
Autor: Jędrzej Rybak, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również