Wydarzenia

Chrapek: Widać naszą chęć zwycięstwa

2019-08-19 15:00:00
Po jednym meczu nieobecności do wyjściowego składu Śląska wrócił Michał Chrapek. W środku pola zabrakło zawieszonego za kartki Mączyńskiego, ale Chrapek w duecie z Łabojką stanęli na wysokości zadania. - Nasza współpraca wyglądała całkiem nieźle. Mamy dobrą, wyrównaną drużynę i widać w nas chęć zwycięstwa - mówi Chrapek po pokonaniu Pasów i przed meczem z Lechią w Gdańsku.
Za Śląskiem kolejne udane spotkanie. Tym razem wrocławianie pokonali Cracovię, odnosząc czwarte zwycięstwo w tym sezonie. Wygranej towarzyszyły wielkie emocje, bo WKS decydującą bramkę zdobył dopiero w 87. min gry. - Gratulacje dla drużyny, za to, że graliśmy do końca. Mieliśmy w drugiej połowie sytuacje, w których można było lepiej zakończyć akcje. Było sporo miejsca i chyba zlekceważyliśmy te okazje. To się zemściło, Cracovia wyrównała i zaczęły się nerwy. Pokazaliśmy jednak siłę naszej drużyny. Wszedł Mateusz Cholewiak i pokazał jakość. To on pomógł drużynie wygrać - mówi Michał Chrapek, środkowy pomocnik Śląska. Dla niego był to pierwszy występ w wyjściowym składzie od meczu z Legią, ponieważ przeciwko Lechowi nie pojawił się na murawie.
 
Chrapek w meczu z Pasami stworzył duet środkowych pomocników z Jakubem Łabojką. Wobec nieobecności zawieszonego za kartki Krzysztofa Mączyńskiego można było mieć pewne wątpliwości, jak spisze się środek pola WKS-u bez kapitana. - Krzysiek to bardzo ważna postać w drużynie, nie ma co do tego wątpliwości i to dobrze, że wraca do nas przed meczem z Lechią. Przeciwko Cracovii środek pola wyglądał jednak całkiem nieźle, ja z Kubą Łabojką rozegraliśmy razem bardzo wiele spotkań w zeszłym sezonie, więc nasza współpraca wyglądała "OK" - analizuje Chrapek. Rzeczywiście, druga linia wrocławian funkcjonowała należycie, choć goście z Krakowa postawili trudne warunki. - Co do mnie na pewno cieszę się, że zagrałem i pomogłem zespołowi tyle, ile mogłem. Uważam, że to był mój najlepszy mecz w sezonie, choć oczywiście nie idealny. Powoli nabieram pewności - dodaje 27-letni pomocnik.
 
Przed Śląskiem teraz kolejne wyjazdowe starcie z silnym przeciwnikiem - Lechią. I choć w Gdańsku gra się niezwykle trudno, WKS z pewnością powalczy o trzy punkty. Pokazał już bowiem, że potrafi to robić. - Widać w naszej drużynie chęć zwycięstwa. I z Piastem, i Cracovią, ale i z Lechem potrafiliśmy przechylić szalę na swoją korzyść. Proszę mi uwierzyć, że gdy prowadzisz większość meczu, tak jak w spotkaniu z Pasami, po czym tracisz gola i masz już tylko remis, morale opadają, a głowa przestaje trochę działać. Trudno jest wtedy się podnieść, ale mamy teraz mocną, wyrównaną drużynę, zawodnicy z ławki wchodzą, pokazują jakość i dzięki temu udaje nam się wygrywać nawet gdy wynik nie przez całe spotkanie układa się po naszej myśli - kończy Michał Chrapek. Mecz Śląska z Lechią, byłą drużyną Chrapka, w sobotę, 24 sierpnia, o godz. 17:30.
Autor: Jędrzej Rybak, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również