Wydarzenia

Co słychać w drużynie Miedziowych?

2017-11-26 13:00:00
Lubinianie chcą podtrzymać serię dwóch zwycięstw z rzędu w derbach Dolnego Śląska i tym samym wyjść z dołka, w którym niewątpliwie się teraz się znaleźli.
Miedziowi aktualnie zajmują 8 miejsce w tabeli z dorobkiem 24 punktów. Ostatni słabszy okres gry lubinian sprawił, że są na pograniczu grupy mistrzowskiej, w której znalezienie się jest dla nich celem minimum. Oczekiwania co do zespołu Piotra Stokowca były większe, choć należy pamiętać, że dopiero zaczęła się runda rewanżowa. - Stać nas na coś więcej niż tylko pierwszą ósemkę – zaznacza Jarosław Jach, piłkarz Zagłębia.
 
Sinusoida
 
Dwie porażki i dwa remisy to bilans ostatnich meczów w LOTTO Ekstraklasie najbliższego rywala WKS-u. Zagłębie oprócz rozgrywek ligowych nadal gra również w Pucharze Polski. W pierwszym meczu ćwierćfinałowym przegrało z Koroną Kielce 0:1. Jach zaznacza jednak, że jego zespół powoli wraca na właściwe tory. - Mieliśmy fajny początek sezonu, po którym oczekiwania co do naszej gry były duże. Okres słabszej gry był nieunikniony, ale mam nadzieję, że mamy go już za sobą. Po przerwie na kadrę zagraliśmy z Koroną Kielce. Całe spotkanie kontrolowaliśmy, choć nie potrafiliśmy wygrać. Myślę jednak, że to dobry prognostyk. Dla mnie, jako obrońcy, najważniejsza jest defensywa i priorytetem w derbach będzie zachowanie czystego konta – kontynuuje Jach.
 
Wiara od Nawałki 
 
Sam Jach notuje dobry sezon. W bieżącej kampanii zagrał już w 20 spotkaniach, w tym dwa razy z orzełkiem na piersi. Docenił go bowiem selekcjoner reprezentacji, powołując na mecze towarzyskie z Meksykiem i Urugwajem. - Cieszę się z powołania. Było ono dla mnie bardzo dużym zaskoczeniem, bo trener Nawałka odezwał się do mnie w momencie, gdy Zagłębie było w małym dołku – wspomina obrońca. – Szansę, którą otrzymałem wykorzystałem. Zagrałem dwa pełne mecze w reprezentacji. Pokazałem, że stać mnie na grę na wysokim i stabilnym poziomie, a nie ukrywam, że chciałbym spróbować sił zagranicą.
 
Kandydat na reprezentanta
 
Jakub Świerczok to obok Jacha jeden z wyróżniających się zawodników Zagłębia. Wzmocnił zespół przed sezonem i ma już 10 trafień na koncie. Solidną piłkarską dyspozycją zapracował również na powołanie do kadry Adama Nawałki na mecze reprezentacji z Urugwajem i Meksykiem. Świerczok to piłkarz o sporym potencjale, choć sam nie zawsze potrafi go wykorzystać, co pokazuje nieudany epizod w 1. FC Kaiserslautern. Co ciekawe często przyrównywany jest do… Marcina Robaka. Kibiców na Stadionie Wrocław czeka więc ciekawy pojedynek snajperów.
 
Liczy się walka
 
W obliczu wielu osłabień Śląska (absencja Koseckiego, Augusto, Chrapka czy Pawelca) Zagłębie wyrasta na faworyta najbliższych derbów. W ostatnich dwóch bezpośrednich spotkaniach to właśnie Miedziowi byli górą. - Trzeba nastawić się na walkę, ale spodziewam się normalnego ligowego meczu. Zawsze gramy z pełnym zaangażowaniem, agresywnie i nie inaczej będzie tym razem. Śląsk, mimo osłabień, jest nadal groźny, szczególnie w ofensywie. W derbach nie będą liczyć się personalia, a wygra ten, komu będzie bardziej zależało na zwycięstwie – podkreśla Jarosław Jach.
 
Autor: Michał Krzyminski, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również