Wydarzenia

Cotra: Przerwa pod znakiem pracy

2018-06-09 18:45:00
- Okres miedzy sezonami podporządkowuję pracy. W pełnym treningu byłem już pod koniec minionych rozgrywek. Teraz będę mniej odpoczywać, a więcej czasu poświęcę na przygotowanie do nadchodzącego sezonu. Gdy drużyna zacznie przygotowania chcę być na sto procent gotowy - mówi Dojrdje Cotra, który ponad połowę minionego sezonu stracił przez kontuzję kolana.
Kontuzja kolana, której Cotra doznał w wyjazdowym meczu 15. kolejki sezonu 2017/18 (w Kielcach z Koroną), okazała się na tyle poważna, że od tamtej pory nie widzieliśmy Serba na boisku w żadnym ligowym spotkaniu. Lewy obrońca ponad połowę minionych rozgrywek poświęcił na leczenie i rehabilitacje. Teraz pracuje nad powrotem do formy. Cel: być w stu procentach gotowym na 1. dzień przygotowań Śląska do kampanii 2018/19. - Czuję się znacznie lepiej. Już kilka ostatnich tygodni w końcówce sezonu byłem w pełnym treningu - mówi lewy obrońca. -  Zrobię sobie trochę krótszą przerwę przed nowymi rozgrywkami, żeby dobrze się przygotować. Gdy treningi zacznie drużyna, chcę być na maksa gotowy i w pełni swoich możliwości - zapowiada.
 
Cotra, były gracz Zagłębia Lubin, od początku wzbudzał we Wrocławiu duże emocje. Jednak jeszcze przed sezonem swoimi wypowiedziami zdobył sporo sympatii wśród wielu kibiców zielono-biało-czerwonych. A potem, już na murawie, pokazał jak wartościowym może być piłkarzem. Mimo że zagrał tylko w 14 meczach, można go uznać najlepszym lewym defensorem WKS-u w minionym sezonie. Był wyróżniającą się postacią zwycięskich meczów z Legią czy Lechem, pracował w defensywie i był bardzo widoczny w ataku. Dowodem m.in. 19 kluczowych podań, co jest siódmym najlepszym wynikiem w zespole (chociaż pod względem rozegranych minut Djordje zajął dopiero 13. miejsce).

 
- To przypadek, że słabsza gra drużyny zbiegła się w czasie z moją kontuzją. Nie możemy mówić, że Śląsk wpadł w dołek formy, bo Cotra nie grał z powodu urazu. To za duże uproszczenie - mówi Serb. Z pewnością, jednak w sezonie zasadniczym z nim na murawie WKS zdobywał średnio 1,37 pkt. na mecz, bez niego - tylko 0,73. Na szczęście w rundzie finałowej postawa wrocławian wyglądała znacznie lepiej, wygrali sześć z siedmiu meczów kończących rozgrywki i pewnie utrzymali się w ekstraklasie. - Mieliśmy sezon-rollercoaster. Zaczęliśmy słabo, potem był bardzo dobry moment i znowu przyszło załamanie. Pod koniec rozgrywek znów wyglądaliśmy jednak dobrze i te ostatnie kilka kolejek należy wziąć za pozytywny sygnał przed nadchodzącym sezonem. Z pewnością te słabsze momenty to również powinna być dla nas ważna nauka - podsumowuje 33-latek.
 
Świetna postawa podopiecznych Tadeusza Pawłowskiego w końcówce sezonu sprawiła, że piłkarze i kibice szybko przestali się martwić utrzymaniem w lidze. Trener nie chciał więc ryzykować zdrowiem graczy. W ostatnich tygodniach sezonu 2017/18 szkoleniowiec podkreślał, że Cotra trenuje z zespołem, ale sztab uznał, że nie należy narażać jego zdrowia występami w ligowych spotkaniach. - Pod koniec sezonu ciągnęło mnie już na boisko. Byłem w pełnym treningu, pracowałem z chłopakami, a potem oni grali mecze, i to grali naprawdę dobrze, a ja tylko oglądałem ich z trybun. Ale muszę to zrozumieć, taki miałem okres, ważniejsze było zaleczenie kontuzji, płynne przejście do treningów na najwyższych obrotach. Na pierwszym miejscu było i jest przygotowanie do nowego sezonu. Szkoda, że nie mogłem grać, ale trzeba widzieć w tym jasne strony. Na przykład to, że mam więcej czasu na przygotowanie do rozgrywek 2018/19 - opowiada Serb.

 
"Przygotowanie do nowego sezonu" to fraza, którą Djordje powtarza wielokrotnie. Temu celowi podporządkował również urlop między rozgrywkami. - Dla mnie okres między sezonami w tym roku jest podporządkowany pracy. Oczywiście będę miał tydzień wolnego, odpoczynku, ale potem chcę trenować, przygotować się fizycznie, wykonać jeszcze trochę ćwiczeń kontuzjowaną nogą. Nie planuję za dużo odpoczywać - przyznaje. Nadchodzące rozgrywki startują 20 lipca (WKS pierwszy ligowy mecz rozegra dzień później, podejmując u siebie Cracovię), ale piłkarze Śląska do treningów wrócą już 18 czerwca. I właśnie to jest termin, na który nastawia się lewy obrońca Wojskowych. - Jesteśmy bardziej zgrani, lepiej się rozumiemy na boisku po całym sezonie razem. Jestem optymistą przed kolejnymi zmaganiami w ekstraklasie - kończy Djordje.
Autor: Jędrzej Rybak, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również