Wydarzenia

Długi powrót do domu

2018-12-20 19:45:00
Rok 2018 kończy się porażką. Mimo prowadzenia do przerwy 1:0 Śląsk ostatecznie przegrał w Szczecinie z Pogonią 1:2.
W meczu z Pogonią trener Barylski nie mógł skorzystać z kilku podstawowych graczy. Do Szczecina nie pojechali między innymi Piotr Celeban, Michał Chrapek, Djordje Cotra czy Igors Tarasovs. W ich miejsce wskoczyli choćby Jakub Łabojko i Augusto, ale największą niespodzianką był Paweł Kucharczyk na lewej obronie, który tym samym zadebiutował w Lotto Ekstraklasie. 
 
W pierwszych fragmentach zdecydowanie odważniej grali gospodarze, którzy rozpoczęli spotkanie wysokim pressingiem. Śląsk raczej bronił się przed atakami rywali i sporadycznie wybierał się pod bramkę Załuski.
 
W pierwszej połowie ciekawych okazji bramkowych było jak na lekarstwo. Gra raczej sprowadzała się do walki w środkowej części boiska, a przewaga optyczna leżała po stronie Portowców. Najlepszą okazję zmarnował Arkadiusz Piech, który po podaniu Picha znalazł się w dogodnej sytuacji strzeleckiej, ale ostatecznie nie zdołał umieścić piłki w siatce. 
 
Gdy wydawało się, że zespoły do szatni zejdą przy bezbramkowym remisie, swój kunszt zaprezentował Marcin Robak. Napastnik w doliczonym czasie gry pierwszej połowy dostał świetne prostopadłe podanie ze środka pola od Piecha, ruszył na bramkę Załuski i w sytuacji sam na sam pokonał bramkarza Pogoni. Chwilę później sędzia zakończył pierwszą część gry. Niestety z powodu kontuzji boisko w 38. minucie musiał opuścić Augusto. Zastąpił go Damian Gąska. 
 
W drugiej odsłonie było znacznie ciekawiej. Pogoń konstruowała wiele ataków, a pod bramką Śląska było coraz groźniej. Skupiony na defensywie zespół trenera Barylskiego skutecznie odpierał ataki gospodarzy, ale Słowik kilka razy był zmuszony do interwencji. 
 
Niestety w 67. minucie Pogoń sforsowała w końcu defensywę WKS-u. Piłka w polu karnym Trójkolorowych trafiła do niepilnowanego Drygasa, a kapitan Portowców z około 11 metrów mierzonym strzałem doprowadził do remisu. Nie był to koniec kłopotów WKS-u. Pięć minut później w słupek uderzył Majewski, a skuteczną dobitką popisał się Guarrotxena, po czym Pogoń objęła prowadzenie. 
 
W ostatnich fragmentach Śląsk rzucił się do ofensywy, ale mimo kilku prób nie zdołał już doprowadzić do remisu. 
 
Pogoń Szczecin - Śląsk Wrocław 2:1 (0:1)
Bramki:
0:1 Robak 46'
1:1 Drygas 67'
2:1 Guarrotxena 72'
 
Pogoń: Załuska - Stec, Walukiewicz, Malec, Matynia - Delev (66' Benyamina), Podstawski, Kożulj (62' Kowalczyk), Majewski, Drygas - Guarrotxena (90' Błanik) 
 
Śląsk: Słowik - Broź, Pawelec, Golla, Kucharczyk – Pich, Augusto (38' Gąska), Łabojko, Farshad (82' Łuczak) - Piech (72' Szczepan), Robak.

Żółte kartki: Kożulj - Broź, Farshad, Pich, Szczepan
Autor: Michał Krzyminski, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również