Wydarzenia

Do rzeczy w Niecieczy!

2017-03-17 19:48:00
Śląsk przełamuje serię porażek! WKS pokonał na wyjeździe Bruk-Bet Termalikę 2:1 dzięki bramkom Picha i Kokoszki. W ostatnich meczach WKS często nie wykorzystywał podbramkowych sytuacji. Długo było tak i tym razem, ale w końcu przeszedł do rzeczy, strzelając zwycięskiego gola w 84. min meczu.
Przed spotkaniem w Niecieczy głównym pytaniem było: kto w składzie Śląska zastąpi zawieszonego Madeja? Wybór trenera Urbana padł na Stjepanovicia, który zagrał u boku Kovacevicia. Pierwszy raz w 2017 roku w "jedenastce" pojawił się Augusto, zastępując Lewandowskiego, narzekającego na stłuczone żebra. Do składu wrócili pauzujący ostatnio Pawełek i Kokoszka.

Choć wydawało się, że gospodarze szczególnie pilnować będą Picha, który wiosną miał na koncie cztery bramki, to właśnie Słowak już w 5. min otworzył wynik spotkania! Środkiem przedarł się Morioka, posłał świetne prostopadłe podanie w pole karne, a skrzydłowy nie pomylił się w sytuacji sam na sam z Pilarzem. Piąta minuta i piąty wiosenny gol Picha! To była doskoanała akcja i wymarzony początek w wykonaniu WKS-u.

Niestety, radość z prowadzenia nie trwała długo. Gospodarze ruszyli do ataku i osiągnęli swój cel w 18. min spotkania. Z rzutu wolnego mono uderzył Gergel, piłkę na słupek sparował Pawełek, ale ta odbita od obramowania bramki trafiła pod nogi Putiwcewa, który dopełnił formalności.

Strata gola podziałała na gości podobnie jak na gospodarzy. WKS śmielej ruszył do ataków, w których najgroźniejsi byli Morioka i Pich. Po kolejnej dobrej akcji tego duetu Słowak znalazł się w dogodnej sytuacji, ale tym razem uderzył wysoko ponad bramką. Dokładniejszy był Roman, który już po zmianie stron posłał dobry strzał pod poprzeczkę, wybroniony z trudem przez Pilarza. Tę sytuację poprzedziło duże zamieszanie w polu karnym Wosjkowych. Przytomnie zachował się na szczęście Pawełek, wybijając piłkę na korner.

Po zmianie stron Śląsk przeważał, atakował i był coraz bliżej pokonania Pilarza. Próbował aktywniejszy po przerwie Roman, a bardzo blisko gola był również Morioka. Niedokładność, ofiarne interwencje obrońców lub refleks Pilarsa sprawiały, że gol nie chciał paść. A gdy piłka znalazła się w siatce (po strzale Picha), to sędzia nie uznał jej z uwagi na pozycję spaloną Słowaka. I gdy wydawało się już, że mecz zakończy się remisem...

WKS pokazał, że walczy do końca i nawet w trudnej sytuacji potrafi wywalczyć komplet punktów. Kokoszka świetnie znalazł się w polu karnym, zamykając dośrodkowanie z rzutu rożnego i zdobywając swoją trzecią bramkę w sezonie! Do konca spotkania zostało ledwie kilka minut, Śląsk umiejętnie utrzymywał piłkę i utrzymał wynik, przełamując złą serię bardzo ważnym zwyięstwem!


Przed Śląskiem teraz dwa tyogdnie pracy przed kolejnym meczem. W następny weekend ekstraklasa nie gra ze względu na spotkania reprezentacji. Po niej, 31 marca o godz. 18, WKS podejmie u siebie Koronę Kielce. Bilety TUTAJ. W meczu tym nie będzie mógł zagrać Augusto, który w Niecieczy po raz 4. w sezonie został napomniany żółtą kartką.


Bruk-Bet Termalica Nieciecza - Śląsk Wrocław 1:2 (1:1)
Bramki:
0:1 - Pich 5'
1:1 - Putiwcew 18'
1:2 - Kokoszka 84'

Śląsk: Pawełek - Dankowski, Celeban, Kokoszka, Augusto - Stjepanović, Kovacević - Roman, Morioka (80. Riera), Pich - Zwoliński
Bruk-Bet: Pilarz - Fryc, Osyra, Putiwcew, Guilherme - Babiarz, Kupczak - Gergel (72. Miković), Stefanik, Misak (60. Guba) -  Nowak (62. Gutkovskis)

Sędzia: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa)
Żółte kartki: Guilherme - Augusto, Kovacević
Autor: Jędrzej Rybak, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również