Wydarzenia

Dość czekania!

2019-03-01 08:00:00
Każda seria ma swój koniec. Ponad 9 lat Śląsk czeka na zwycięstwo w Gliwicach. Czas na przełamanie. Początek meczu o godz. 18!
17 maja 2009 roku - pewnie nawet najzagorzalsi kibice Śląska nie od razu skojarzą tę datę. A to własnie wtedy, w 28. kolejce ekstraklasy, WKS ostatni raz zwyciężył na boisku Piasta Gliwice. Jedyną w meczu bramkę zdobył Tomasz Szewczuk, a gorycz przegranej musieli przełknąć m.in. Kamil Glik i Kamil Wilczek, wówczas zawodnicy Piastunek, a obecnie wielokrotni reprezentanci Polski. Po niemal 10 latach i dziewięciu kolejnych meczach bez wygranej WKS znów przyjeźdża na Górny Śląsk w poszukiwaniu trzech punktów.

O wygraną podopiecznym trenera Lavički z pewnością nie będzie łatwo. I to nie z racji tak długiego oczekiwania na wygraną na tym terenie. W tym sezonie Piast to bowiem czołowa drużyna LOTTO Ekstraklasy, która u siebie przegrałą tylko raz i to dawno temu, bo 12 sierpnia (1:3 z Legią). Lepsza pod tym względem jest tylko liderująca Lechia. - Piast ma dobrą drużyną i nie przez przypadek znajduje się w tabeli tak wysoko. Zespół prowadzi bardzo dobry trener i u siebie bardzo rzadko traci punkty. Ich wyniki budzą szacunek, ale proszę mi uwierzyć, że dla nas jest wyzwaniem, żeby zakończyć tę serię - mówi szkoleniowiec Śląska, Vitezslav Lavička, przed piątkowym meczem.

Sezon dla czwartego w sezonie Piasta jest bardzo udany, ale wicemistrzom Polski z 2016 roku zdarzają się słabsze mecze. Najlepszym tego przykładem jesienne starcie ze... Śląskiem. We Wrocławiu gospodarze byli wyraźnie lepsi, gromiąc gliwiczan 4:1.

Obie drużyny mają za sobie udane mecze w poprzedniej kolejce. WKS pewnie, 2:0, pokonał w derbach lubińskie Zagłębie, a Piast zwyciężył na wyjeździe w Gdyni z Arką 2:1. Tydzień wcześniej gracze Waldemara Fornalika na swoim boisku aż 4:0 rozgromili Lecha Poznań.

- Ostatni mecz derbowy był dla nas bardzo ważny, musieliśmy wygrać i poradziliśmy sobie z presją po przegranej w Krakowie. Nie patrzymy, jaki przeciwnik jest przed nami, po prostu musimy zdobywać punkty, a nie kalkulować - mówi Igors Tarasovs, obrońca Trójkolorowych. Z Łotyszem na boisku Śląsk w tym roku nie stracił jeszcze gola. W sumie Jakub Słowik tylko raz musiał wyciągać piłkę z siatki i to po strzale Jakuba Błaszczykowskiego z rzutu karnego. - Dlaczego nasza gra defensywna wygląda lepiej? Nie powiem nic nowego, bo to jest najpierw ciężka praca, potem dyscyplina i jedność w zespole oraz sztabie. To klucz do lepszej gry - dodaje Tarasovs.

Dobrą wiadomością dla sztabu trenerskiego oraz kibiców Śląska jest sytuacja kadrowa w drużynie. Po zawieszeniu za kartki wraca Farshad (ciągle grać nie może tylko Cotra), a jedynym kontuzjowanym zawodnikiem pozostaje Augusto. WKS po wygranych derbach ruszy więc do Gliwic w dobrym nastroju i z wielką motywacją do kolejnych zwycięstw. I z postanowieniem, by prawie 10-letnia seria bez wygranej na boisku Piasta wreszcice dobiegła końca. Mecz w piątek, o godz. 18. Transmisja w Eurosporcie.
Autor: Jędrzej Rybak, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również