Wydarzenia

Dzień Wszystkich Świętych

2019-11-01 08:30:00
W tym szczególnym dniu wyjątkową pamięcią otaczamy wszystkich ludzi Śląska Wrocław, którzy odeszli od nas w ciągu minionego roku.
6 stycznia w wieku 83 lat zmarł Stanisław Franiczek, oddany kibic i przez kilkadziesiąt lat dyżurny elektryk wrocławskiego klubu, który zajmował się również konserwacją zabytkowego zegara przy ul. Oporowskiej.
 
Również w styczniu pożegnaliśmy Ryszarda Szweda, zawodnika WKS-u w latach 1960-61, kiedy odbywał służbę wojskową. Śląsk występował wówczas w drugiej lidze, a Szwed największe sukcesy odnosił w barwach Rakowa Częstochowa. Zmarł w wieku 79 lat.
 
Na początku lutego klub stracił wieloletniego kibica, legendę środowiska kibicowskiego - Marka Duszczyńskiego, zwanego jako "Pluto". Swoją pasją zaraził całe pokolenia przyszłych fanów WKS-u, którzy wielokrotnie pierwszy mecz Śląska, jaki pamiętają, to ten, na który zabrał ich "Pluto". Zmarł w wieku 65 lat. Historię tego niezwykłego kibica można przeczytać TUTAJ.
 
W wieku 71 lat odszedł Zdzisław Antczak - wybitny polski piłkarz ręczny, legenda Śląska Wrocław, medalista olimpijski. Szyczpiornista grał w Śląsku w latach 1967-77, zdobywając sześć tytułów mistrza Polski oraz dwa Puchary Polski. Później grał w Belgii, gdzie również sięgnął po mistrzowski tytuł. Był jednym z najlepszych szczypiornistów w historii Polski, a ukoronowaniem jego kariery był brązowy medal olimpijski, zdobyty w 1976 roku w Montrealu. Został pochowany na Cmentarzu Grabiszyńskim.
 
9 lipca odszedł od nas Józef Majdura - wieloletni trener sekcji młodzieżowych Śląska Wrocław. Pracował również jako drugi trener drużyny seniorów, zdobywając w tej roli mistrzostwo Polski w 1977 roku. Wiosną 1979 pełnił funkcję pierwszego szkoleniowca wrocławskiej drużyny. Jeszcze w 2017 roku otrzymał specjalne zaproszenie od władz klubu i był gościem specjalnym meczu z Arką Gdynia, w przerwie którego został uhonorowany na murawie Stadionu Wrocław. Miał 84 lata.
 
Dużą stratą dla całego piłkarskiego środowiska na Dolnym Śląsku było również odejścia Mariana Wyrwasa. Wieloletni trener grup młodzieżowych Śląska, działacz sportowy i wielki pasjonat sportu wychował wiele pokoleń piłkarzy, pracując m.in. z Dariuszem Sztylką. Miał 72 lata. Został pochowany na cmentarzu Grabiszyńskim.
 
Ogromny żal sprawiło nam również odejście Mieczysława Tracza, który zmarł w wieku 56 lat po wieloletniej walce z chorobą nowotworową. Pan Mieczysław był wspaniałym zapaśnikiem WKS-u Śląska Wrocław, zdobywał medale mistrzostw Polski, reprezentował również nas kraj na Igrzyskach Olimpijskich w Seulu w 1988 roku. Był starszym bratem Józefa Tracza, trzykrotnego medalisty olimpijskiego i trzykrotnego wicemistrza świata.
 
Tragiczną informacją był dla wszystkich wypadek z 21 września, w którym zginął Dariusz Brygider, podróżujący na derbowy mecz WKS-u z Zagłębiem. "Chomik" był oddanym fanem Wojskowych. Do wypadku doszło na przystanku tramwajowym przy ul. Legnickiej, w drodze na Stadion Wrocław. Miał 38 lat. 
 
W październiku pożegnaliśmy Eugeniusza Kulika, byłego zawodnika Śląska Wrocław, z którym w 1964 roku wywalczył pierwszy, historyczny awans do ekstraklasy. Przez większość kariery występował w BKS-ie Stal Bielsko-Biała, był również zawodnikiem Ruchu Chorzów. Odszedł w wieku 75 lat.
 
 
 
Nie zapominamy również o innych zmarłych, którzy przez lata nosili Śląsk w sercu. Wierzymy, że nadal kibicują wrocławskiej drużynie. 
 
Niech spoczywają w pokoju. Cześć ich pamięci!
Autor: Jędrzej Rybak

Zobacz również