Wydarzenia

Efektowne zwycięstwo na koniec sparingów w Turcji

2015-01-31 16:30:00
Na zakończenie gier kontrolnych na obozie przygotowawczym w Turcji, Śląsk Wrocław ograł SC Rheindorf Altach 3:0 (2:0). Wojskowi pokonali 3. drużynę austriackiej Bundesligi po trafieniach Piotra Celebana, Marco Paixao i golu samobójczym.

Starcie z czołową ekipą austriackiej Bundesligi było okazją do spotkania Tadeusza Pawłowskiego ze znajomymi z jego byłego klubu. Szkoleniowiec Śląska Wrocław bez najmniejszych problemów porozumiewał się z członkami sztabu szkoleniowego SC Rheindorf Altach i przed spotkaniem długo debatował z nimi przy linii bocznej boiska. Na ławce trenerskiej przeciwnika WKS-u zasiadł z kolei znajomy opiekuna zielono-biało-czerwonych Damir Canadi, którego syn zbierał piłkarskie szlify pod okiem głównego dowodzącego wrocławską drużyną.

 

Mimo sentymentalnych spotkań od początku było wiadomo, że sentymentów nie będzie na boisku. Wojskowi weszli w mecz bardzo dobrze i już od pierwszego gwizdka prezentowali wyższą kulturę gry niż ich dzisiejsi rywale. Piłkarze Śląska cierpliwie konstruowali akcje ofensywne, podczas gdy austriaccy rywale skupiali się bardziej na wysokim wybijaniu piłki. Ta taktyka była jednak niezwykle nieskuteczna, bowiem w jej realizacji skutecznie przeszkadzały warunki atmosferyczne. Silny wiatr sprawiał, że futbolówka zawieszała się w powietrzu, a gdy już zmierzała ku płycie boiska skutecznie przejmowali ją gracze WKS-u.

 

Jak przystało na stronę przeważającą, gracze Pawłowskiego szybko wyszli na prowadzenie. Najpierw z własnej połowy zaskoczyć rywala próbował Dudu Paraiba, którego uderzenie z trudem wybił na rzut rożny austriacki golkiper. Po chwili i krótkim rozegraniu kornera piłka zatrzepotała już w siatce, gdy między słupki posłał ją strzałem głową Piotr Celeban. Wynik spotkania został więc otwarty już w 9. minucie gry.

 

SC Rheindorf Altach próbował odpowiedzieć kilka minut później, gdy próbę podjął Kameruńczyk Ngwat Mahopa. Pewną interwencją popisał się jednak Mariusz Pawelec, a dobitka rywala była niezwykle niecelna. Dużo więcej precyzji było po stronie zawodników Śląska Wrocław, co Trójkolorowi udowodnili w 33. minucie meczu. Szybkie podanie z prawej strony od Flavio Paixao pewnie przyjął jego brat bliźniak, który po chwili zdecydował się na soczyste uderzenie w kierunku austriackiej bramki. Piłka trafiła w samo okienko i kapitan WKS-u mógł cieszyć się ze swojego pierwszego trafienia w bieżącym okresie przygotowawczym.

 

Do końca pierwszej odsłony nie doczekaliśmy się już zmiany wyniku, choć okazje w polu bramkowym przeciwników mieli Peter Grajciar oraz Flavio i Marco Paixao. Sędzia pozwolił więc obydwu zespołom na zejście do szatni i chwilę odpoczynku, po której na boisku pojawiła się trochę zmieniona jedenastka zielono-biało-czerwonych. W drugiej połowie na placu gry mogliśmy oglądać Lukasa Droppę, który zastąpił Mariusza Pawelca (na środek obrony powędrował Tomasz Hołota, a Czech zajął pozycję na środku pomocy), Mateusza Machaja w miejsce Grajciara, Krzysztofa Ostrowskiego za Picha i Milosa Lacnego za Marco Paixao.

 

W drugiej części gry zawodnicy SC Rheindorf Altach starali się grać znacznie ambitniej. Austriacy kilkukrotnie zapędzali się pod pole karne Śląska, ale Mariusza Pawełka zmusili do wymagającej interwencji tylko raz. W 66. minucie gry Golkiper WKS-u idealnym ustawieniem i refleksem zażegnał niebezpieczeństwo, które wyniknąć mogło po strzale głową jednego z rywali.

 

Piłkarze z Altach nie byli więcej w stanie zagrozić bramce Śląska Wrocław, za to udało im się pokonać... własnego bramkarza. Po dynamicznym rajdzie Kamila Dankowskiego lewą stroną boiska i dośrodkowaniu młodego zawodnika, jeden z rywali wpakował futbolówkę do własnej bramki. Gol niezwykle ucieszył siedzących na trybunach piłkarzy Wojskowych, którzy zakończyli już swój udział w meczu. Podobną burzę oklasków w drugiej części gry zyskał jeszcze Paweł Zieliński, który ośmieszył przeciwnika efektownym założeniem siatki.

 

W końcowych fragmentach spotkania Śląsk nadal przeważał i stwarzał sobie kolejne okazje strzeleckie. Wojskowym brakowało jednak jeszcze skuteczności, co jest doskonale zrozumiałe, jeśli pamięta się o ich ostatnich wymagających treningach. Gra WKS-u napawa jednak optymizmem, bo pomimo zmęczenia zawodników, potrafili oni pewnie poradzić sobie z jedną z najlepszych drużyn z Austrii. Na zakończenie tureckiego zgrupowania Śląsk Wrocław ograł SC Rheindorf Altach 3:0 (2:0). 

 

SC Rheindorf Altach - Śląsk Wrocław 0:3 (0:2)

 

Bramki: Celeban 9, M. Paixao 33, gol samobójczy 81.

 

SC Rheindorf Altach: (skład wyjściowy) Andreas Lukse - Philipp Netzer, Andreas Lienhart, Ronald Gërçaliu, Patrick Salomon, Daniel Luxbacher, César Ortiz, Ivan Kovačec, Benedikt Zech, Patrick Seeger, Louis Ngwat-Mahop.

 

Śląsk Wrocław: Pawełek - Zieliński, Celeban, Pawelec (46 Droppa), Dudu Paraiba - Hołota, Hateley (59 Danielewicz) - F. Paixao (69 Dankowski), Grajciar (46 M. Machaj), Pich (46 Ostrowski) - M. Paixao (46 Lacny, 76 Ciolacu).

 

Zapraszamy do zapoznania się z naszą teksotwą relacją, którą przeprowadziliśmy z tego spotkania. Można jaznaleźć po kliknięciu w Relacja livie: SC Rheindorf Altach - Śląsk Wrocław.

 

Autor: Mateusz Kondrat, Fot. Mateusz Kondrat

Zobacz również