Wydarzenia

Exposito: Jestem gotowy na sto procent

2020-02-04 20:00:00
Zdrowie hiszpańskiego napastnika było jednym z najważniejszych tematów okresu przygotowawczego Śląska Wrocław. - Trenuję normalnie, na sto procent i jestem gotowy na cały mecz. Nie czuję już bólu - mówi wracający po kontuzji stopy Erik Exposito.
Gdy 7 grudnia, podczas meczu z Legią we Wrocławiu, Hiszpan złamał palec w prawej stopnie, wydawało się, że początek rundy wiosennej będzie miał "z głowy". Umiejętne leczenie, rehabilitacja oraz wprowadzanie do treningów sprawiły, że Erik już podczas obozu przygotowawczego na Cyprze mógł jednak trenować z drużyną. - Dzieje się to nawet szybciej, niż przypuszczaliśmy. Zakładaliśmy, że podczas obozu będzie pracował głównie nad wydolnością i motoryką, a on już wykonuje treningi strzeleckie - mówił jeszcze w Ayia Napie Zdenek Svoboda, drugi trener Śląska Wrocław. Ciężka praca Exposito zaprocentowała i jeszcze podczas zgrupowania pojawił się na boisku. Zagrał 45 minut z Lipawą, w ostatnim sparingu. Niczym się nie wyróżnił, ale przede wszystkim pokazał, że może grać.
 
W kolejnym meczu Hiszpan był już jednak jednym z bohaterów, bo nie sposób powiedzieć inaczej o strzelcu dwóch goli. - Bramki dodały mi pewności. Czasem, gdy wraca się po kontuzji stopy czy kolana, jest na początku trochę strachu. Ale u mnie tego teraz nie ma - mówi 23-latek. - Czuję się dobrze, trenuję normalnie, na sto procent i jestem gotowy na mecz. Decyzja należy do trenera, ale ja mogę grać cały mecz, 90 minut - dodaje. Jesienią napastnik zaliczył pięć trafień w PKO Ekstraklasie.

 
- Dwa miesiące temu złamałem palec w stopie, więc to normalne, że trochę czasu zajęło, bym wrócił do pełnej sprawności. Wróciłem szybko, ale nie za szybko. Potrzebowałem więcej treningu, by nadrobić wszystkie zaległości wynikające z kontuzji, ale to nic niezwykłego, bo wróciłem do zajęć tydzień później niż cała drużyna - opowiada Hiszpan o swoim powrocie do formy. A na jego wysoką formę na pewno mocno liczą fani Śląska. Finalizacja akcji przez ofensywnych graczy to było coś, czego w niektórych jesiennych meczach wrocławianom z pewnością brakowało.
 
Pomóc w poprawie ofensywy ma również nowy napastnik, który został do końca sezonu wypożyczony z włoskiego Livorno - Filip Raicević. Czarnogórzec w spotkaniu z Hradec Kralove pojawił się na murawie po przerwie, zmieniając Exposito i również dwukrotnie wpakował piłkę do siatki. Rywalizacja o miejsce na środku ataku jest tym ciekawsza, że we wcześniejszych sparingach wysoką formę strzelecką pokazywał także Piotr Samiec-Talar. - Oczywiście, każdy chce grać jak najwięcej, ale liczy się dobro zespołu. Rozmawiałem z Filipem, poznaliśmy się i chcemy razem pracować dla dobra drużyny. Jesteśmy wszyscy razem, to najważniejsze i tego się trzymamy. Nie mam żadnych problemów z komunikacją z Filipem, to bardzo fajny gość - kończy Erik Exposito.
 
Pierwszy mecz wiosennych zmagań Trójkolorowi rozegrają w piątek, 7 lutego, o godz. 20:30. Na Stadionie Wrocław podejmą Lechię Gdańsk.
Autor: Jędrzej Rybak, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również