Wydarzenia

Falstart

2017-04-29 19:48:00
Porażką 0:2 zakończył się pierwszy mecz rundy finałowej w wykonaniu Śląska Wrocław. Na Stadionie Wrocław WKS przegrał z Górnikiem Łęczna.
Przed drugim w przeciągu dwóch tygodni spotkaniem z Górnikiem Łęczna trener Urban miał kilka problemów z ułożeniem optymalnej jedenastki. Z powodu urazów wypadli Roman i Alvarinho, z powodu zawieszenia za kartki - Biliński i Stjepanović. Wobec tych braków szkoleniowiec zdecydował się na ofensywne ustawienie, z jednym defensywnym pomocnikiem i Zwolińskim na szpicy. Do wyjściowego składu wrócił też Morioka.

Ofensywnie usposobiony WKS lepiej zaczął spotkanie, często goszcząc pod polem karnym gości. Akcjom brakowało jednak skutecznego wykończenia. Łęcznianie nie stracili gola, ale stracili swego obrońcę (a do niedawna napastnika) Pitrego, który przy próbie wślizgu donał urazu i już w 12. min musiał opuścić boisko.

Co nie udało się Śląskowi, udało się niestety podopiecznym trenera Smudy. Na lewej stronie pokazał się Śpiączka, wszedł w pole karne i posłał piłkę do siatki obok wychodzącego na przedpole Pawełka. Dla napastnika Górnika to szósty gol w ośmiu ostatnich meczach. Trójkolorowi mogli odpowiedzieć jeszcze przed przerwą, ale po dobrym podaniu Augusto na piąty metr, Zwoliński posłał futbolówkę za wysoko.

Po zmianie stron znów zaatakowali gospodarze, dwukrotnie będąc blisko wyrównania. Raz, gdy po rykoszecie przy dośrodkowaniu Madeja piłka wylądowała na poprzeczce i drugi, kiedy Zwoliński i Morioka rozbili podaniami obronę gości, ale Japończyk trafił tylko w bramkarza. Niewykorzystane sytuacje zemściły się kwadrans po rozpoczęciu drugiej połowy. Dśrodkowanie z lewego skrzydła, Bonin uderza głową, Pawełek broni, ale przy dobitce jest bez sznas. Kapitan gości podwyższył prowadzenie łęcznian, zdobywajać szóstą bramkę w sezonie.

Do końca meczu gospodarze dążyli do zdobycia bramki kontaktowej, niezłą okazję ku temu mieli m.in. Zwoliński, Kokoszka i Kovacević, ale atakom WKS-u brakowało ognia, który widzieliśmy przecież w niedawnych spotkaniach z Piastem, Bruk-Betem, czy Koroną. Dwukrotni mistrzowie Polski znów nie dali rady podnieść punktów z własnego boiska. Walka o utrzymanie robi się coraz trudniejsza.

Kolejne spotkanie Śląsk rozegra na wyjeździe. 6 maja wrocławianie zagrają w Gliwicach z Piastem. Powrót na Stadion Wrocław 13 maja (mecz z Ruchem Chorzów).

Śląsk Wrocław - Górnik Łęczna 0:2 (0:1)
Bramki:
0:1 - Śpiączka 35'
0:2 - Bonin 59'

Śląsk: Pawełek - Dankowski, Kokoszka, Celeban, Augusto (83. Engels) - Kovacević, Riera, Madej (75. Lewandowski), Morioka, Pich - Zwoliński
Górnik: Małecki – Matei, Pitry (12. Tymiński), Dźwigała, Leandro, Bonin, Sasin, Atoche (82. Hernandez), Drewniak (90. Danielewicz), Grzelczak, Śpiączka

Żółte kartki: Drewniak, Tymiński
Sędzia: Jarosław Przybył
Widzów: 4921
Autor: Jędrzej Rybak, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również