Wydarzenia

Gąska: Powołanie to ważny bodziec

2019-03-12 18:20:00
Pomocnik Śląska wiosną nie gra tyle, ile sam by chciał, ale i tak znalazł się w gronie 23 graczy, powołanych przez trenera Michniewicza na mecze towarzyskie kadry U21. - To kolejny ważny dla mnie bodziec i motywacja do pracy. Zaciskam zęby i pracuję dalej, bo na pewno moja szansa nadejdzie - mówi Damian Gąska.
Damian Gąska: Wiosną nie gram zbyt wiele, to prawda. Przyszedł nowy trener, pracowaliśmy ciężko na obozach i wtedy najwidoczniej nie wywalczyłem sobie miejsca w pierwszym składzie, tak jak bym tego chciał. Kilka razy wchodziłem w końcówce, ale ostatnio nie pojawiłem się na murawie i to powoduje sportową złość . Myślę, że może mi to wyjść na dobre, zacisnę zęby, nie poddam się i nadal będę ciężko pracować, czekając na swoją szansę. Na pewno ona przyjdzie. Cieszę się, że jestem w tej drużynie, że wygraliśmy z Jagiellonią. Czeka nas teraz trudne starcie z Legią. Mecz jest w Warszawie, moim rodzinnym mieście, więc na pewno to dla mnie dodatkowa motywacja. Mam nadzieję, że wejdę na boisko i pokażę się z dobrej strony.
 
Dużo się wydarzyło w moim życiu wiosną, bo zostałem ojcem, ale to na pewno tylko bardziej mnie napędza do pracy. Nie jest tak, że głowę miałem gdzieś indziej i nie skupiałem się na pracy. Byłem skoncentrowany na treningach i jestem nadal. Myślę, że podczas nich wyglądam dobrze i oczekuję na swoją szansę.
 
Na pewno w związku z tym, że ostatnio nie grałem zbyt wiele w ekstraklasie zastanawiałem się, czy trener Michniewicz powoła mnie do reprezentacji U21. Bardzo się cieszę, że to powołanie przyszło. To dla mnie ważny bodziec, kolejna motywacja do pracy. Wiadomo, latem czekają nas mistrzostwa Europy we Włoszech i każdy z nas chciałby się tam znaleźć. Teraz będzie szansa pokazać się w spotkaniach towarzyskich z Anglią i Serbią. Jadę tam walczyć o kolejne powołania.
 
Trener Michniewicz widzi mnie raczej w środku pola, na "10". W Śląsku też tak grałem, ale trener Lavička postanowił przerzucić mnie na bok pomocy i od paru miesięcy trenuję na takiej pozycji. Coraz lepiej się na niej czuję. Po przyjeździe na zgrupowanie kadry będą na pewno rozmowy z selekcjonerem i dojdziemy do porozumienia.
Autor: Jędrzej Rybak, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również