Wydarzenia

Gdańsk na drugą dziesiątkę?

2019-08-24 08:45:00
Od równo 10 spotkań WKS nie zaznał goryczy porażki w ekstraklasie. Tym razem przed Śląskiem mecz przyjaźni z Lechią. Lider z Wrocławia chce nad morzem rozpocząć drugą dziesiątkę meczów bez porażki. Najlepiej - rozpocząć od trzech punktów.
Początek sezonu w PKO Ekstraklasie należy do dwóch klubów - Śląska Wrocław i Pogoni Szczecin. Obie drużyny mają po 13 punktów i mimo że za nami dopiero pięć kolejek, już wypracowały sobie 5 oczek przewagi nad resztą stawki. Żeby utrzymać się na szczycie nie można jednak ani na chwilę stracić czujności. Przekonała się o tym Lechia Gdańsk, która z sześcioma oczkami na koncie po 4. kolejce znajdowała się w samej czołówce, ale porażka przed tygodniem z Rakowem wypchnęła ją nawet poza pierwszą ósemkę. W Bełchatowie podopieczni trenera Stokowca ulegli beniaminkowi 1:2, rozgrywając bodaj najsłabsze spotkanie w tym sezonie.
 
Ten sezon jest dla gdańszczan wyjątkowy, bowiem po kilkudziesięciu latach wrócili oni do gry w europejskich pucharach. Niestety, mimo niezłej gry Lechia odpadła już w II rundzie eliminacji Ligi Europy. Po wygranej w Kopenhadze z Broendby biało-zieloni po dogrywce przegrali z Duńczykami na swoim stadionie i pozostała im walka w PKO Ekstraklasie. Dwie pierwsze kolejki to dwa bezbramkowe remisy, potem przyszła wygrana w Płocku, kolejny remis - tym razem 1:1 z Jagiellonią i wspomniana porażka z Rakowem. Ten mecz nie powinien jednak zmylić kibiców wrocławskiej drużyny - w Gdańsku naprzeciwko stanie bardzo silna drużyna. - Lechia to naprawdę dobry zespół. Zdobyli Puchar Polski, zajęli czołowe miejsce w lidze. Analizowaliśmy ich grę i trzeba powiedzieć, że i w ataku, i w obronie, mają dobrych zawodników. Do tego jasny plan, organizację gry na wysokim poziomie. Na pewno mecz w Gdańsku to będzie dla nas duże wyzwanie - mówi Vitezslav Lavićka, trener WKS-u.
 
Niepokonany w tym sezonie Śląsk ma za sobą kolejne niezwykle emocjonujące spotkanie. Na Stadionie Wrocław gospodarze 2:1 pokonali Cracovię, a cudowną bramkę na wagę zwycięstwa zdobył kilka minut przed końcem Mateusz Cholewiak. - Dostałem mnóstwo gratulacji i bardzo się z tego cieszę.  Zawsze ćwiczę lewą nogę. Siła w niej jest, trenowałem ją przez wiele lat, więc musi być precyzyjna. Czasami ćwiczę takie strzały, jak ten w meczu z Cracovią. Nie każdy wychodzi, ale staram się strzelać z tej pozycji i w ostatnim spotkaniu udało się trafić idealnie - komentował 29-latek na przedmeczowej konferencji prasowej. Kibice zastanawiają się, czy zobaczą Cholewiaka w pierwszym składzie na mecz z Lechią. Co ważne, uprawniony do gry jest już kapitan, Krzysztof Mączyński, który w starciu z Cracovią pauzował za nadmiar żółtych kartek. Pierwszy gwizdek w spotkaniu Lechia - Śląsk o 17:30, skład poznamy 90 minut wcześniej.
Autor: Jędrzej Rybak, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również