Wydarzenia

Głową i sercem!

2019-02-25 19:47:00
Derby dla Śląska! WKS pokonał Zagłębie Lubin 2:0 po twardej walce i dwóch golach strzelonych głową. Bramki zdobywali Mateusz Radecki i Marcin Robak.
Dobry i zwycięski mecz z Zagłębiem Sosnowiec na inaugurację oraz dużo słabsze spotkanie zakończone porażką w Krakowie z Wisłą - tak 2019 rok zaczął Śląsk. Kibice zastanawiali się więc, którą twarz WKS-u obejrzą w niezwykle ważnym spotkaniu z Zagłębiem Lubin. Zagłębiem, które w obu wiosennych meczach zaprezentowało się nad wyraz solidnie, odnosząc dwa przekonujące zwycięstwa. W derbach z powodu zawieszenia za kartki nie mogli zagrać Cotra (były gracz Miedziowych) oraz Farshad. Trener Lavička w wyjściowym składzie dokonał dwóch zmian w porównaniu do meczu pod Wawelem. Brozia zastąpił Tarasovs (co oznaczało przejście Celebana na prawą stronę defensywy), a Piecha - Robak.
 
Starcie na Stadionie Wrocław lepiej zaczęli goście, którzy już w 7. min mogli objąć prowadzenie po sprawnie przeprowadzonej kontrze. Piłka po sprytnym strzale Bohara minęła już nawet Słowika i zmierzała do bramki, jednak w ostatniej chwili tuż sprzed linii wybił ją Łabojko, ratując gospodarzy przed stratą gola. Groźna sytuacja otrząsnęła wrocławian. Sygnał do ataku dał Celeban, chwilę później głową groźnie uderzał Robak. Gra się wyrównała, a z minuty na minuty optyczną przewagę zdobywał Śląsk.
 
O ile drugi kwadrans meczu można było uznać za remisowy, o tyle trzeci zdecydowanie toczył się pod dyktando WKS-u. Dynamiczny rajd Picha, dobre uderzenie głową Radeckiego i... w końcu gol! W 43. min po dobrze rozegranym rzucie rożnym bramkę głową zdobył Radecki. Dla pomocnika to trzeci gol w sezonie, a drugi w bieżącej rundzie.
 
Wrocławianie na drugą połowę wyszli bardzo skoncentrowani i nie dopuścili rywali do bramkowych okazji. Mało tego - sami tworzyli je pod polem karnym gości. Aktywny był Musonda i to on w 52. min posłał z prawej strony doskonałe dośrodkowanie przed bramkę Hładuna. Doskonale do strzału głową złożył się Robak, podwyższając prowadzenie WKS-u. To już 12. gol najskuteczniejszego Polaka LOTTO Ekstraklasy w tym sezonie.
 
Nie minęła minuta od bramki na 2:0, a duet Musonda-Robak mógł mieć na koncie kolejne trafienie. Tym razem Polakowi zabrakło centymetrów, by dopaść do kolejnej dobrej centry Zambijczyka. Śląsk nie zamierzał się jednak zatrzymywać. Utrzymywał piłkę daleko od własnej bramki, kąsał rywali groźnymi wrzutkami - w których prym wiedli Mączyński oraz Musonda - i z minuty na minuty przybliżali się do ważnej wygranej.
 
Zagłębie nie pozostawało jednak bierne i choć to gospodarze prezentowali się lepiej, Miedziowi próbowali swoich szans. Doskonałą okazję na bramkę kontaktową w 66. min zmarnował Pawłowski, który z okolic 11. metra przeniósł piłkę wyraźnie nad poprzeczką. I choć do końca meczu zawodnicy trenera van Daela chcieli nawiązać walkę, to nie byli w stanie strzelić dobrze dysponowanemu Śląskowi nawet jednego gola.

Zwycięstwo w derbach i rewanż za jesienną porażkę w Lubinie to niezwykle ważny krok w dobrym kierunku, postawiony przez podopiecznych trenera Lavički. Piłkarska wiosna dopiero się jednak rozkręca. Już w piątek WKS zagra w Gliwicach z Piastem, a tydzień później - 8 marca - podejmie u siebie Jagiellonię Białystok.


Śląsk Wrocław - Zagłębie Lubin 2:0 (1:0)
Bramki:
1:0 - Radecki 43'
2:0 - Robak 52'

Śląsk: Słowik - Celeban, Tarasovs, Golla, Cholewiak - Radecki, Łabojko (74. Chrapek), Mączyński, Pich (78. Gąska), Musonda - Robak (90. Piech)
Zagłębie: Hładun - Tosik, Guldan, Oko, Balić - Slisz, Jagiełło, Pakulski (59. Sirotov), Pawłowski, Bohar (73. Mares) - Tuszyński

Żółte kartki: Oko, Guldan
Sędzia: Piotr Lasyk

Widzów: 8 484
Autor: Jędrzej Rybak, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również

2019-03-16

Nie wyrwali punktu

2019-03-08

Domowa siła!