Wydarzenia

Gole były. Nieuznane...

2016-10-08 17:10:00
Rezerwy Śląska bezbramkowo zremisowały z Lechią Dzierżoniów w 11. kolejce III ligi. Wrocławianie zdobyli dwie bramki, ale obie z pozycji spalonej.
Śląsk przed tygodniem w Kowarach pokonał Olimpię 3:1 i przy Oporowskiej chciał po raz pierwszy w tym sezonie dopisać sobie drugi kolejny komplet punktów.

Pierwsza połowa nie przybliżyła jednak podobiecznych Arkadiusza Batora do osiągnięcia celu. Lechia Dzierżoniów, będąca w tabeli dwa miejsca za Śląskiem, dobrze rozgrywała piłkę i nie dawała WKS-owi wielu szans do zagrożenia bramce. Lepiej było po przerwie.

WKS częściej wchodził w pole karne gości i kilka razy zrobiło się gorąco pod bramką dzierżoniowian. W ostatnich 10 minutach spotkania gospodarze dwukrotnie umieścili nawet piłkę w siatce. Niestety - za każdym razem sędzia ogwizdywał pozycję spaloną piłkarza Śląska.

W bramce zielono-biało-czerwonych zagrał Lubos Kamenar, na codzień trnujący z I zespołem.

Po remisie Śląsk ma na koncie 10 punktów. Szansa na kolejne 16 października. Wtedy to WKS zagra w Żmigrodzie z Piastem.

Śląsk Wrocław - Lechia Dzierżoniów 0:0

Śląsk: Kamenar - Repski, Wiech, Łuczkiewicz, Sobczak, Matusik, Kohut, Kuriata, Łuczak (46. Cieśla), Przybylski, Idzik (81. Stempin)

Żółta kartka: Kohut
Autor: Jędrzej Rybak, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również