Wydarzenia

Golla: Cieszę się, że zostaję

2020-01-20 08:05:00
Kibiców ta informacja ucieszyła nie mniej niż wygrany mecz, a i sam zawodnik nie ukrywa zadowolenia - Wojciech Golla przedłużył kontrakt ze Śląskiem do czerwca 2023 roku. - Cieszę się z tego. Na obóz przyjechałem już z czystą głową. Mogę myśleć wyłącznie o pracy i zasuwać na treningach. Najważniejszy cel to górna ósemka - mówi obrońca WKS-u.
Poczułeś ulgę, gdy podpisałeś się pod nowym kontraktem ze Śląskiem?
 
Zawsze ten okres jest nieco dziwny. Kontrakt dobiega końca, jest troszkę nerwówki, co dalej. Na pewno bardzo się cieszę, że się dogadaliśmy i na obóz przyjechałem już z czystą głową. Mogę myśleć wyłącznie o piłce i to jest dla mnie bardzo ważne.
 
Piłka nożna to praca, finanse i te kwestie są oczywiście kluczowe przy negocjacjach kontraktowych. Abstrahując jednak od nich - dlaczego chciałeś zostać w Śląsku?
 
Ja bardzo dobrze czuję się w klubie, a moja rodzina we Wrocławiu. To było kluczowe. Wrocław to świetne miasto, a Śląsk jest poukładanym klubem, w którym widzę duży potencjał na kolejne lata. Złożyło się to w całość.
 
Właśnie - kolejne lata. Podpisałeś kontrakt do końca czerwca 2023 roku, czyli na dość długo.
 
W życiu piłkarza nigdy nie można być niczego pewnym. Nie wiadomo, co będzie. Możesz zagrać dobre pół rundy, zgłosi się po ciebie lepszy klub z zagranicy i wiele może się zmienić. Jednak gdy Śląsk zaoferował mi kontrakt do końca czerwca 2023 roku, nie miałem zastrzeżeń czy wątpliwości, co do jego długości. Tak jak mówiłem, widzę tu potencjał i cieszę się, że taki kontrakt został podpisany. Nie wybiegam jednak tak daleko w przyszłość, do 2023 roku. Skupiam się na najbliższej rundzie, by Śląsk znalazł się w górnej ósemce. To jest cel.
 
Patrząc dziś na minione 18 miesięcy, spędzone w Śląsku, więcej dostrzegasz plusów, czy minusów?
 
Nie chcę myśleć i rozmawiać o pierwszym sezonie - walczyliśmy o utrzymanie, mój start nie był najlepszy i to na pewno były te gorsze chwilę. Teraz czuję się jednak znacznie lepiej, nasza gra jesienią też wyglądała przyzwoicie. Zrobię wszystko, by tak pozostało i by tych plusów z pobytu we Wrocławiu było jak najwięcej.
 
A masz sobie coś do zarzucenia, jakieś pretensje do samego siebie, że coś mogłeś zrobić lepiej?
 
Jako takich pretensji nie mam, choć wiadomo, że każdy piłkarz popełnia błędy i mnie również się one zdarzały. Staram się wyciągać z nich wnioski, ale nie ma ludzi nieomylnych. Opuściłem parę meczów ze względu na nadmiar żółtych kartek, ale moja pozycja wymaga tego, by grać agresywnie, więc jest to po części wkalkulowane w sezon.

 
Najlepszy moment podczas pobytu w Śląsku?
 
Może to nie jeden moment, ale generalnie pierwsza runda obecnego sezonu to dobry okres i dla mnie, i dla klubu. Bo to czy strzelę gola, czy zagram dobry mecz, czy zachowamy czyste konto również jest oczywiście ważne, ale nie liczy się, jeśli drużyna przegrywa. Jesteśmy jedną drużyną, zdobywamy punkty jako całość i można być zadowolonym wyłącznie wtedy, gdy zespołowi idzie dobrze, gdy wygrywamy.
 
Jesteś wicekapitanem, od początku masz również pewne miejsce w "11". W którymś z poprzednich klubów czułeś się kiedyś równie ważną postacią?
 
Mogę tylko powiedzieć, że na każdym treningu zasuwam na sto procent i daję z siebie wszystko, by pokazać trenerom, że warto na mnie stawiać. W poprzednich klubach, gdy wskakiwałem do składu, rzadko oddawałem to miejsce. To jest najistotniejsze dla piłkarza, by czuć się potrzebnym, ważnym, grać jak najwięcej. Cieszę się, że tak mogę się czuć w Śląsku.
 
Cele na dalszy czas w zielono-biało-czerwonych barwach?
 
Najważniejsze, by znaleźć się w tym sezonie w górnej ósemce. To jest cel numer jeden. Zrobię wszystko i wiem, że jako drużyna też zrobimy wszystko, co w naszej mocy, by ten cel osiągnąć.
 
Pomóc w tym ma zaczynający się obóz na Cyprze. Jak Twoje pierwsze wrażenia?
 
Pozytywne, choć to dopiero początek. Hotel bardzo w porządku, na boisku w pierwszy dzień nie byliśmy, mieliśmy bieganie na plaży po całym dniu - a właściwie nocy - w podróży. Pogoda jak na razie również jest bardzo dobra. Ciekaw jestem tego obozu, bo to moje pierwsze przygotowania na Cyprze, do tej pory zawsze była albo Turcja, albo Hiszpania. Teraz coś nowego i mam nadzieję, że wszystko będzie jak najlepiej.
Autor: Jędrzej Rybak, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również