Wydarzenia

Golla: Próbowaliśmy z całych sił

2019-03-16 23:00:00
- "Cisnęliśmy" do końca, z całych sił staraliśmy się wyrównać. Pokazaliśmy się z lepszej strony niż w Gliwicach, ale przegraliśmy po karnym. Trudno interpretować takie zagrania ręką jak to Igorsa - mówi Wojciech Golla, obrońca Śląska, po porażce 0:1 w Warszawie z Legią.
Wojciech Golla: Niełatwo interpretować takie zagrania ręką, jak Igorsa w drugiej połowie. Moim zdaniem bardzo trudno mu było uniknąć takiego kontaktu. Skończyło się rzutem karnym i bramką. W końcówce my mogliśmy mieć swoją szansę z jedenastego metra, ale VAR ją anulował. Gdy sędzia zdecydował się sprawdzić tę sytuację jeszcze raz, na wideoweryfikacji, przeczuwałem, że wycofa się ze swojej decyzji. Trybuny ryknęły i to też mogło mieć wpływ. Od tyłu sytuacja wyglądało tak, że Arek Piech faktycznie był faulowany przy strzale. Nie chcę jednak oczywiście jednoznacznie oceniać, ponieważ nie widziałem powtórki.
 
"Cisnęliśmy" do końca, z całych sił staraliśmy się wyrównać. Mieliśmy kilka dobrych sytuacji, m.in. po rzutach rożnych. Uważam, że przy 0:0 też utrzymywaliśmy niezłe tempo, nie wyglądaliśmy źle. Może w końcówce pierwszej połowy Legia faktycznie złapała przewagę, ale poza tym nie było na pewno tak, że odstawaliśmy od nich. Wielka szkoda tej porażki.
 
Nie możemy myśleć o tym, że liczy się nam, który to kolejny mecz wyjazdowy bez wygranej. W Gliwicach na pewno zagraliśmy bardzo słabo, ale dziś pokazaliśmy się z dobrej strony, przegraliśmy po karnym. Nie chciałbym, by wszyscy nakręcali się, że na wyjazdach będziemy przegrywać. Nie podchodzimy inaczej do tych spotkań, zawsze dajemy z siebie "maksa" i mam nadzieję, że w kolejnym spotkaniu poza Wrocławiem uda nam się już wygrać.
Autor: Jędrzej Rybak, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również