Wydarzenia

Gorzki punkt

2018-08-20 19:47:00
WKS przerwał serię dwóch porażek, ale nie udało mu się odnieść zwycięstwa nad Pogonią. W starciu zamykającym 5. kolejkę LOTTO Ekstraklasy nie zobaczyliśmy goli - Śląsk 0:0 zremisował z Portowcami ze Szczecina.
Nie było niespodzianek w wyjściowym składzie Śląska na trzeci w tym sezonie mecz na Stadionie Wrocław. Zabrakło kontuzjowanego Augusto, którego w środku pola zmienił Chrapek, a do jedenastki wrócili też będący już w pełni sił Dankowski i Pich. Odwrotnie niż w Kielcach, tym razem trener Pawłowski zdecydował się w ataku nie na Robaka, a na Piecha. Były snajper Portowców spotkanie przeciwko byłej drużynie zaczął więc na ławce, a na boisku nie brakowało eks-zawodników Pogoni, bo od 1. minuty oglądaliśmy Celebana, Gollę oraz Słowika. W szeregach gości wystąpił z kolei Dvali, w przeszłości gracz WKS-u.
 
Wyrównany pierwszy kwadrans nie przyniósł goli, choć obejrzeliśmy kilka akcji, które takowym mogły się zakończyć. Najbliżej trafienia był Pich. Słowacki skrzydłowy świetnie wyszedł do dokładnego prostopadłego zagrania od Chrapka, ale przegrał pojedynek sam na sam z Załuską. Później tempo meczu wyraźnie "siadło", a z letargu mógł wszystkich przebudzić Rudol, który jednak w bardzo dogodnej sytuacji, uderzając z powietrza, fatalnie skiksował.
 
Początek drugiej połowy mógł przynieść Śląskowi długo wyczekiwanego gola. W doskonałej sytuacji znalazł się bowiem Piech, ale będąc kilka metrów od bramki trafił wprost w wychodzącego Załuskę. To była jedna z ostatnich akcji napastnika, który po nieco ponad godzinie gry został zmieniony przez Robaka. Za Chrapka pojawił się wtedy Gąska. Te roszady miały rozruszać ofensywną grę wrocławian.
 
Obie ekipy chciały strzelić zwycięskiego gola, ale obie zagrały dziś w ataku mało przekonująco. Z dystansu sił spróbowali Kożulj oraz Cholewiak, jednak w ich uderzeniach zabrakło nieco precyzji. Kilka minut przed końcem spotkania swoją okazję miał jeszcze Robak. Napastnik minął bramkarza gości i z ostrego kąta kopnął piłkę w stronę bramki. Na jej drodze stanął jednak Walukiewicz, ratując gości przed stratą gola. 
 
Niewiele, niestety, było dziś emocji na Stadionie Wrocław. Gospodarze mieli jednak kilka dogodnych okazji, by przechylić szalę na swoją korzyść. Niestety - ostatecznie zespoły muszą zadowolić się bezbramkowym remisem. Remisem, którym zadowolić się - zwłaszcza w przypadku Śląska - z pewnością nie sposób.
 
Kolejne spotkanie wrocławianie zagrają na wyjeździe - za tydzień, w poniedziałek, 27 sierpnia zmierzą się w Sosnowcu z Zagłębiem. Powrót na Stadion Wrocław 1 września. W sobotę, o godz. 18 WKS podejmie Wisłę Kraków. 


Śląsk Wrocław - Pogoń Szczecin 0:0 (0:0)
Bramki:

Śląsk: Słowik - Dankowski, Celeban, Golla, Cholewiak - Radecki, Pałaszewski - Farshad, Chrapek (64. Gąska), Pich - Piech (64. Robak)
Pogoń: Załuska - Stec, Rudol, Dvali (45. Walukiewicz), Nunes - Frączczak (k.), Drygas, Majewski (85. Hołota), Kozulj (74. Błanik), Guarrotxena - Buksa

Żółte kartki: Chrapek
Sędzia: Tomasz Musiał

Widzów: 7 888
Autor: Jędrzej Rybak, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również