Wydarzenia

Gra wewnętrzna na Oporowskiej

2020-08-08 15:00:00
Już w przyszłym tygodniu Trójkolorowi rozpoczną nowy sezon od meczu Pucharu Polski z ŁKS-em. Jednym z elementów przygotowań była gra wewnętrzna, rozegrana na stadionie przy ulicy Oporowskiej.
Ledwie trzy tygodnie temu zakończył się poprzedni sezon PKO Ekstraklasy, a na horyzoncie pojawiają się już nowe rozgrywki. Po dwutygodniowym urlopie, zawodnicy Śląska Wrocław wrócili do klubu, gdzie najpierw przeszli testy na obecność koronawirusa, a gdy okazało się, że wyniki są negatywne, wznowili treningi. Jednym z elementów przygotowań była gra wewnętrzna. Podobna praktyka była stosowana w maju tego roku. Wówczas Trójkolorowi rozegrali dwie gry wewnętrzne przed wznowieniem rozgrywek po blisko trzymiesięcznej przerwie. 
 
W meczu wewnętrznym zmierzyły się ze sobą drużyny "Zielonych" i "Czarnych". Lepsi okazali się "Czarni", którzy wygrali 1:0 po trafieniu Bartosza Borunia. Młody pomocnik Śląska uczcił tym samym podpisanie nowego kontraktu z klubem. Nie wynik i nie indywidualne osiągnięcia były jednak najważniejsze. Celem gry wewnętrznej było możliwie jak najlepsze odwzorowanie warunków meczowych, w jakich piłkarze WKS-u będą musieli się odnaleźć już w przyszłym tygodniu w trakcie spotkania Pucharu Polski z ŁKS-em Łódź. - Jesteśmy zadowoleni z jakości, jaką zaprezentowali zawodnicy. Odnieśliśmy wrażenie, że ta gra wewnętrzna była na wyższym poziomie niż te, które organizowaliśmy w maju. Zawodnicy pracowali na dużej intensywności, wykazali duże zaangażowanie. Był to mecz zbliżony do sparingu z rywalem. Zdajemy sobie sprawę, że mamy tydzień do spotkania z ŁKS-em, dlatego bardzo poważnie potraktowaliśmy dzisiejszy mecz - mówi Łukasz Czajka, asystent trenera Vitezslava Lavički.
 


Na murawie stadionu przy ulicy Oporowskiej pojawili się dziś wszyscy zawodnicy, którzy wzmocnili skład Śląska w letnim okienku transferowym. Jak wyglądał ich występ i w jaki sposób podeszli do tego typu meczu? - Każdy zawodnik, który znalazł się na boisku pokazał spore zaangażowanie i jakość. Jesteśmy też zadowoleni z tego, że każdy jest zdrowy. Mimo sporej walki, obyło się bez urazów. Można też śmiało stwierdzić, że wszyscy, którzy do nas dołączyli, będą wzmocnieniem. Zależy nam, żeby jak najszybciej zintegrowali się z zespołem i zrozumieli, o co chodzi w naszej grze. Już po tygodniu wspólnej pracy można zauważyć, że to bardzo inteligentni zawodnicy - dodaje Łukasz Czajka.
 
Śląsk Wrocław rozpocznie sezon w niedzielę, 16 sierpnia meczem 1/32 Pucharu Polski z ŁKS-em. 22 sierpnia Trójkolorowi zainaugurują rozgrywki PKO Ekstraklasy, gdy zmierzą się z Piastem Gliwice
 
Autor: Grzegorz Krawczyk, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również