Wydarzenia

Grajciar: Dwa tygodnie na dużej intensywności

2016-10-13 19:00:00
- Dobrze, że mieliśmy trochę więcej czasu na pracę. Była duża intensywność, ćwiczyliśmy wykończenie akcji, przechodzenie z obrony do ataku - mówi Peter Grajciar, który wrócił już do pełni sił po kontuzji.
Dwa tygodnie bez meczu to dobry czas dla Śląska, by poprawić grę i te elementy, które najbardziej szwankowały w ostatnich spotkaniach. Wyniki były słabe, więc praca przed powrotem na ligowe boiska była ciężka. - Jestem przekonany, że dla naszego zespołu to dobrze, że mieliśmy teraz przerwę na mecze reprezentacji. Był czas na mocną pracę. Dołączył do sztabu Michał Polczyk, na początku tego okresu bardzo dużo biegaliśmy. Przepracowaliśmy dwa tygodnie na dużej intensywności. Pracowaliśmy sporo nad wykończeniem akcji pod bramką rywala i szybkim przechodzeniem z obrony do przodu - opowiada Grajciar.

Słowacki pomocnik opuścił ostatnie spotkania WKS-u ze względu na kontuzję. Doszedł już jednak do siebie i trenuje z pełnymi obciążeniami. Tym samym w zespole nie ma żadnych urazów, co w ekstraklasowych klubach jest rzadkością. - To bardzo cieszy wszystkich w zespole. W 100% trzeba oddać zasługi sztabowi naszych „maserów” - mamy sztab medyczny i fizjoterapeutów naprawdę na najwyższym poziomie. Ja już czuję się dobrze i jestem zadowolony, że mogę wykonywać w pełni swoją pracę. Zobaczymy, czy w Kielcach dostanę szansę występu - mówi 32-latek.

Kontuzji w drużynie brak, ale kilku zawodników (Dankowski, Mervo, Dvali, Stjepanović) dostało powołanie do reprezentacji i opuścili sporo zajęć w klubie. - Fakycznie, paru graczy brakowało, ale sądzę, że to nie ma wpływu na przygotowanie całej drużyny. Było ich nie aż tak wielu, by to poważnie zakłóciło treningi - kończy Grajciar.

Najbliższe sptokanie WKS rozegra w poniedziałek 17 października o godz. 18. Wrocławianie w Kielcach zmierzą się z miejscową Koroną.
Autor: Jędrzej Rybak, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również