Wydarzenia

Grę poprawili, punkty podzielili

2015-11-28 22:21:00
Remisem 0:0 zakończyło się spotkanie Śląska Wrocław z Pogonią Szczecin. Podopieczni Tadeusza Pawłowskiego zaprezentowali się lepiej niż w ostatnich meczach, w drugiej połowie byli blisko zdobycia gola, jednak nie zdołali zgarnąć kompletu oczek. Zła seria ligowych spotkań bez wygranej przedłużona do dziewięciu.
Osiem ligowych meczów bez wygranej to zbyt wiele dla wielu drużynach Ekstraklasy, a na pewno dla Śląska Wrocław. Do walki o przerwanie złej serii trener Pawłowski desygnował taką samę jedenastkę, która rozpoczeła mecz z Legią w Warszawie (przegrany 0:1). W drużynie Pogoni najbardziej brakowało najlepszego strzelca - Zwoliński jest wyłączony z gry najprawdopodobniej do końca roku.

Spotkanie od początku miało dość wyrównany przebieg. Obie drużyny miały problem z przedarciem się przez defensywę rywali i szukały swoich szans w uderzeniach z dystansu. Po stronie Śląska - celnie, lecz lekko - strzelał Paixao i - mocno, jednak niecelnie - Dudu. Pogoń odpowiedziała niecelną próbą Frączczaka i groźnym strzałem Listkowskiego, z którym dobrze poradził sobie Pawełek.

Najbliżej gola w tej części gry był jednak Zieliński. Znów grający na skrzydle zawodnik dobrze znalazł się na linii pola karnego i technicznym strzałem z pierwszej piłki zaskoczył Słowika. Piłka minęła bramkarza, ale - zamiast do siatki - trafiła w słupek. Dobijać próbowali jeszcze Celeban i Kiełb, jednak ani im, ani nikomu innemu, nie udało się otworzyć wyniku  w pierwszej połowie.

Śląsk mocniej zaatakował po przerwie. Dwie kolejne szanse miał Zieliński, który najpierw po ładnej kombinacyjnej akcji strzelił płasko wprost w Słowika, a następnie niecelnie wykończył świetne zagranie Paixao. Między jego próbami blisko szczęścia był Dankowski, który wygrał pojedynek główkowy po dośrodkowaniu Hateleya i posłał piłkę nieznacznie nad poprzeczką. WKS grał lepiej, przeważał, ale brakowało "kropki nad i".

By postawić tę kropkę, na boisku pojawił się Biliński i w pierwszej swojej akcji był tego bardzo bliski. Jego uderzenie z około 12 metrów wyłapał jednak Słowik. W końcówce dobrą okazję miała jeszcze Pogoń, jednak to Śląsk bardziej dążył do zdobycia gola, raz po raz dostarczając piłkę w pole karne rywali. Bramki to jednak nie przyniosło i wrocławianie muszą zadowolić się jednym punktem. A zadowolić się nim bardzo trudno...



 Śląsk Wrocław - Pogoń Szczecin 0:0

Śląsk: Pawełek - Celeban, Hołota, Pawelec, Dudu -  Gecov, Hateley - Zieliński, Paixao, Dankowski (84 Grajciar) - Kiełb (72 Biliński)
Pogoń: Słowik - Rudol, Fojut, Czerwiński, Lewandowski - Murawski, Listkowski (74 Dwaliszwilii), Małecki (90 Danielak), Matras, Akahoshi (83 Przybecki) - Frączczak
Żółte kartki: Czerwiński, Fojut
Sędzia: Piotr Lasyk
Widzów: 5268
Autor: Jędrzej Rybak

Zobacz również