Wydarzenia

Kosecki: Chcę poprawić zwłaszcza dośrodkowania

2018-01-27 18:10:00
- W rundzie jesiennej mało było dobrych wrzutek ode mnie i zdaję sobie z tego sprawę. Dlatego teraz pracuję nad tym, by udoskonalić ten element, bo mając w polu karnym takich napastników jak Robak i Piech, trzeba to wykorzystywać- mówi Jakub Kosecki, który wraz ze Śląskiem przygotowuje się do rundy wiosennej LOTTO Ekstraklasy.
Obozy przygotowawcze - zawsze podobne, czy masz z któregoś jakieś wyjątkowe wspomnienia?
 
Jakub Kosecki: Obozy są zwykle  dosyć podobne, ale tak, ja pamiętam jeden wyjątkowy moment. Dla mnie był to pierwszy obóz przygotowawczy, na jaki pojechałem. To było w Legii Warszawa. Może nie poczułem się wtedy jeszcze stuprocentowym ekstraklasowwiczem, bo jeszcze nie grałem, ale dostałem porządnego kopa do dalszej pracy. To był fajny moment. 
 
Również wtedy Twoim trenerem był Jan Urban.
 
To prawda i również dzięki temu miło wspominam ten czas. Każdy trener na obozie ma własne sposoby na prowadzenie treningów, własne przemyślania, metody. Ja trenera Urbana znam bardzo dobrze, wiedziałem, czego można się spodziewać. Mi odpowiadają te treningi, jakie mamy. Są intensywne, jest praca nad siłą, wykończeniem akcji, schematy taktyczne – zarówno w ofensywie, jak i defensywie. Wszystkiego po trochu, a to bardzo ważne. Codziennie mamy dwa treningi, pracujemy ciężko, a potem powrót do Wrocławia no i co? I pierwsze wyjazdowe zwycięstwo.
 
Jest coś, nad czym podczas okresu przygotowawczego przed rundą wiosenną pracujesz szczególnie, coś, co najmocniej chciałbyś poprawić w nadchodzących meczach LOTTO Ekstraklasy?
 
Na pewno chciałbym udoskonalić dośrodkowania. Mamy Marcina Robaka i Arka Piecha, którzy dobrze grają głową, potrafią wykończyć dośrodkowanie, znaleźć się w polu karnym i zdobyć bramkę. A ja zdaję sobie sprawę, że bardzo mało jesienią było ode mnie dobrych dośrodkowań. Chciałbym nad tym popracować, poprawić ten element. Mamy takich piłkarzy, że możemy grać różnorodnie – kombinacyjnie, po ziemi, z prostopadłymi podaniami, z dośrodkowaniami. Na pewno będę również pracował nad wykończeniem akcji, aby te moje liczby były troszkę lepsze.

 
Dlaczego na treningach oglądamy Cię czasem, biegającego na bosaka?
 
Biorąc pod uwagę moje problemy, które miałem, z więzadłami, skręceniami, torebkami, to po rozmowach z fizjoterapeutami uznaliśmy, że dobrze będzie, bym biegał trochę na boso. Tutaj dużo pada, jest wilgotno i takie bieganie sprawia, że robi się chłodno i ja czuję, że jest mi wygodniej. Wiem, że jest też taka rehabilitacja, że na boso biega się po plaży. I tak też zrobię po kolejnym treningu!
Autor: Jędrzej Rybak, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również