Wydarzenia

Kosecki: Mogłem bardziej pomóc drużynie

2017-08-10 23:00:00
- Pozwoliliśmy grać Arce to, co lubi. Czyli rąbankę. Wynik mógł być inny, ja mogłem trafić okazje, które miałem. Szkoda - mówi Jakub Kosecki po przegranej z Arką Gdynia po dogrywce 2:4.
Jakub Kosecki: Jeszcze pierwsze piętnaście minut drugiej połowy wyglądało w miarę nieźle, utrzymywaliśmy przewagę z pierwszej części meczu. Potem Arka zdobyła bramkę kontaktową, błyskawicznie wyrównali i się napędzili. W dogrywce po naszym wyraźnym błędzie strzelili na 3:2. Próbowaliśmy wyrównać, a oni zdobyli czwartką bramkę po kontrze.
 
Gdybym ja strzelił te okazje, które miałem, to na pewno wynik byłby inny. Mogłem bardziej pomóc drużynie. Niestety, dzisiaj nie chciało wpaść.
 
Bardzo nie lubię oceniać pracy sędziego. Dziś nie było jakichś błędów w kluczowych decyzjach o rzucie karnym czy czerwonej kartce, ale ariter moim zdaniem trochę pomógł Arce wstać z kolan. Kibice ryknęli, Arka atakowała, a każdy agresywniejszy kontakt sędzia odgwizdywał jako faul. Gdynianie się napędzali, a my nie mogliśmy grać tak agresywnie, jak chcieliśmy. Gospodarze to wykorzystali i tyle. Nie ma co narzekać na pracę sędziego, każdy widział, jak było. My skupiamy się na tym, co zagraliśmy.
 
Prowadząc 2:0 powinniśmy utrzymać ten wynik. Drugi raz w tym sezonie mając taki wynik tracimy prowadzenie. Szkoda, ale pozwoliliśmy też grać Arce to, co lubi. Czyli rąbankę. Mało gry w piłkę, więcej rąbanki. Skorzystali z tego i to im wystarczyło.
Autor: Jędrzej Rybak, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również