Wydarzenia

Kosecki: Nie wolno się rozluźnić

2018-04-27 13:55:00
- Po zawieszeniu za nadmiar kartek wracam do gry i czuję się w dobrej formie. Czy wystąpię od początku - to decyzja trenera. Najważniejsze, byśmy wygrali, bo nie można sobie pozwolić na chwilę wytchnienia czy rozluźnienia - mówi Jakub Kosecki przed poniedziałkowym starciem ze swoim byłym klubem - Lechią Gdańsk.
Jakub Kosecki: Przewaga nad strefą spadkową urosła, ale nie możemy się rozluźnić i zlekceważyć jakikolwiek mecz. Za cel postawiliśmy sobie, by w rundzie finałowej nie przegrać ani razu. Chcemy to podtrzymać. Jesteśmy w dobrej formie, gdy trzeba było punktować, to punktowaliśmy. Jeżeli wygramy mecz z Lechią, to będziemy praktycznie utrzymani. Ale nie możemy pozwolić sobie na chwilę wytchnienia. W polskiej lidze to może być brzemienne w skutkach.
 
Lechia grała dwa derbowe mecze jeden po drugim, raz u siebie, raz na wyjeździe i oba wygrała. Potem trudne spotkanie z Cracovią i w sumie mają siedem punktów w trzech ostatnich meczach, jak my. Spotkają się drużyny, które odetchnęły i którym przyszła lepsza forma. I my, i gdańszczanie, w poniedziałek bardzo będziemy chcieli jednak wygrać. Dlatego - tak jak wspomniałem - nie można pozwolić sobie na moment wytchnienia czy dekoncentracji. Jeżeli zagramy w stu procentach na swoim poziomie - jestem pewien, że osiągniemy korzystny rezultat.
 
Czuję się w dobrej formie. I fizycznie, i psychicznie. Wracam po zawieszeniu za kartki i bardzo chciałbym pomóc drużynie. Jak będzie, czy zagram, czy od początku - to zależy wyłącznie od trenera. Ja mogę pokazywać się mu na treningach i to robię. Ktokolwiek by nie zagrał - najważniejsze, abyśmy wygrali i pięli się w tabeli.
Autor: Jędrzej Rybak, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również