Wydarzenia

Łabojko po debiucie w Śląsku

2018-08-27 21:10:00
- Cieszę się, że zadebiutowałem, długo na to czekałem. Dobrze, że zdołaliśmy wyrównać, ale żal po stracie dwóch punktów jest jednak większy - mówi Jakub Łabojko po debiucie w zielono-biało-czerwonych barwach w spotkaniu z Zagłębiem Sosnowiec (3:3).
Jakub Łabojko: Szkoda tych trzech punktów, które na pewno były tutaj do zdobycia. Kontrolowaliśmy spotkanie, prowadziliśmy już 2:0. To jest newralgiczny wynik, schodząc z nim na przerwę trzeba mieć się mocno na baczności w drugiej połowie. Rywal dąży do strzelenia gola i gdy zdobędzie bramkę kontaktową od razu może poczuć krew i złapać wiatr w żagle. Gdybyśmy dobili na 3:0 - wtedy mogłoby być "po meczu". A tak trzeba się zadowolić tylko jednym punktem.
 
Cieszę się, że zadebiutowałem, że to pierwsze spotkanie w końcu nastąpiło. Długo na to czekałem. Żałuję jednak, że w takich okolicznościach. Myślę, że następne moje mecze będą lepsze. Miałem wejśc na boisko jeszcze przed czerwoną kartką dla Augusto, ale założenia trzeba było trochę zmienić po tym, jak on musiał opuścić murawę. Mieliśmy starać się doprowadzić do wyrównania i dobrze, że przynajmniej to się dziś udało.
 
Na pewno czuć, gdy zabraknie jednego zawodnika, tym bardziej w środku pola. Trzeba się bardzo pilnować, umiejętnie przesuwać w linii. Zwłaszcza, że przeciwnik ma dobry wynik i to my musimy atakować. Trudniej na przykład założyć pressing, będąc jednego mniej. Można się cieszyć, że udało nam się bez jednego gracza strzelić wyrównującego gola, ale żal po straceniu dwóch punktów jest jednak większy.
Autor: Jędrzej Rybak, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również