Wydarzenia

Lavička: Było widać energię i pewność siebie

2019-11-04 21:00:00
Trener Śląska Wrocław, Vitezslav Lavička, skomentował wygraną WKS-u z Wisłą Płock (3:1). - Jestem zadowolony z konsekwencji przez 75 minut naszej gry. Końcówka nie wyglądała jednak tak, jak powinna - mówi szkoleniowiec Śląska Wrocław.
Viezslav Lavička: W poprzednim meczu, z Arką, odnieśliśmy ważną wygraną po długiej przerwie. To dało nam więcej pozytywnej energii i pewności siebie. Dziś było to widać. Czułem dobrą energię w zespole już w tygodniu, również wczoraj. Mieliśmy do tego bardzo dobry filmik motywacyjny od sztabu, a to też ważna rzecz. Przygotowanie do meczu to nie tylko fizyczność i taktyka, ale i głowa, mentalność. To pozytywne, że dziś pokazaliśmy siłę w tym aspekcie. Nie jest łatwo wygrać dwa kolejne mecze, więc dziś mamy duży plus.
 
Mieliśmy informacje o kontuzji Dahne, ale nie na sto procent. Kalkulowaliśmy, że możliwe, iż Kuba Wrąbel będzie dziś w bramce.
 
Widzimy duży progres u Piotrka Samca-Talara w treningu i w meczach drugiego zespołu. To młody zawodnik, ciągle się uczy. Dziś dostał szansę i to jest dowód, że dobra robota przynosi efekty. To dowód dla wszystkich młodzieżowców. Są zaangażowani, wykonują sumienną pracę, trenują dodatkowo. Potrzeba jeszcze cierpliwości.
 
Wiedzieliśmy, że ostatnie 15 minut nie było takie, jak 75 wcześniejszych. Przeciwnik zdobył bramkę, a nasza gra nie była taka, jak powinna. Piotrek był przygotowany na występ, chciałem, by zawodnicy z ławki wprowadzili nową energię do drużyny. Mateusz Cholewiak i Damian Gąska pokazali wsparli zespół świeżymi siłami i to było ważne dla sukcesu drużyny.
 
Będziemy analizować mecz jutro. Jestem zadowolony z konsekwencji przez 75 minut naszej gry. Pod koniec jednak trochę zmęczenie i gorsza koncentracja - plus jakość, jaką mają piłkarze Wisły -  sprawiła, że straciliśmy gola.
 
Taki jest terminarz, że gramy już w piątek. Oczywiście, optymalny jest klasyczny tydzień przygotowawczy. Chłopcy nie będą mieć wolnego - jutro trening wyrównawczy i regeneracyjny, a potem pełne skupienie i praca przed meczem w Łodzi.
 
 
Krzysiek Mączyński jest dla drużyny bardzo ważny i pod względem mentalnym, i jakości na boisku. Ma umiejętności, doświadczenie i bardzo dobry charakter. Daje drużynie dużo dobrej energii na murawie i w szatni. Rozmawiałem z nim ostatnio i mówiliśmy, że od pomocników wymagamy też liczb - asyst, bramek, również strzałów. A on dziś wyszedł i w 13. min strzela gola. Zrobił bardzo dobrą robotę.
 
Większości młodzieżowców brakuje konsekwencji, to normalne. Rzadko utrzymują formę na najwyższym poziomie, to raczej sinusoida. Podobnie jest z Płachetą. Jego pierwsze występy były na bardzo wysokim poziomie. Ostatnio może trochę słabiej, ale trzeba zauważyć, że dziś zrobił dużo dobrych rzeczy, przygotował chociażby bramkę dla Chrapka. Miał sytuacje, które mógł rozwiązać lepiej, ale mocno pracował. Rozmawiamy z nim, młodzieżowcy mają dodatkowe treningi, by pomóc im robić progres. 
 
Mateusz Radecki złapał kontuzję w sobotę, w ostatniej części treningu. Poczuł mięsień przywodziciela, a badanie nie wypadło pozytywnie. Często tak bywa, że zawodnik wraca po kontuzji, jest przygotowany, ale pojawia się uraz w innym miejscu ciała. Mateusz ma bardzo dobrą ekipę naszego sztabu medycznego, sam jest bardzo skupiony, by szybko wrócić i mam nadzieję, że to się uda.
Autor: Jędrzej Rybak, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również