Wydarzenia

Lavička: Chcemy grać swoje

2019-07-25 15:00:00
Szkoleniowiec WKS-u Vitezslav Lavička spotkał się dziś z dziennikarzami na konferencji prasowej poświęconej niedzielnemu spotkaniu z Piastem Gliwice. Prezentujemy zapis wypowiedzi trenera Śląska.
Vitezslav Lavička: Osobiście nie jadę na dzisiejszy mecz Piasta, będę oglądać go w telewizji. Moi asystenci wybierają się jednak na spotkanie do Gliwic. Lepiej dla Piasta, że grają dziś u siebie, są w rytmie meczowym, ale dochodzi jeszcze ryzyko kontuzji. Znam to z własnego trenerskiego doświadczenia.
 
Tak jak mówię przed każdym spotkaniem, i tym razem chcemy grać swoje. Wiemy, że gramy przeciwko mistrzowi Polski, bardzo dobrej drużynie. Nasza uwaga będzie skupiać się jednak na naszej aktywności w obronie i w ataku.
 
Piast ma dobrych zawodników. Patrząc na moich piłkarzy na treningach w tygodniu, drużyna ciężko pracuje. Warunki są trochę trudne, bo jest gorąco, ale dotyczy to wszystkich i będziemy przygotowani. Mamy respekt do wszystkich przeciwników, ale my chcemy grać swoje, a nie ustawiać skład pod przeciwnika. Mamy swoje założenia w obronie i w ataku.


 Dla nas wszystkich mecz z Wisłą był pierwszym w tym sezonie w Ekstraklasie. Robert Pich pomógł drużynie w końcówce poprzednich rozgrywek. Na tej pozycji zagrał także w sparingach, dobrze przepracował okres przygotowawczy. Robert nie jest typową kreatywną „dziesiątką”, ale jest aktywny. W okresie przygotowawczym zdobywał bramki i zaliczał asysty. To uniwersalny zawodnik, który może grać też na prawym i lewym skrzydle.
 
Jestem zadowolony z aktywnością, jaką Przemek Płacheta wykazuje na boisku. Bardzo dobrze się porusza, ma może jeszcze pewne braki w obronie, ale dużo biega i przede wszystkim jest szybki, a to sprawia problemy przeciwnikom.
 
Wiemy, jakich zawodników mamy, i jak ofensywni gracze są przygotowani do gry. Mateusz Radecki jest kontuzjowany, a dobrze radził sobie na „dziesiątce”. To zawodnik, który dobrze łączył linię pomocy i ataku. Myślimy jeszcze ze sztabem o wzmocnieniach. Rozmawiamy z prezesem i dyrektorem sportowym, ale nie spieszymy się z decyzją. Chcemy podjąć najlepszą decyzję dla klubu, ale nie jest tak, że musimy to zrobić właśnie w tym momencie. 
 
Daniel Szczepan spełnił moje oczekiwania, poza jednym - nie strzelił gola. Wykonał dużo dobrej roboty na boisku, aktywnie pracował na boisku. Wychodził do ataku i szukał gry. Pomagał też w obronie. Był bardzo zmotywowany, być może nawet przemotywowany. To typ zawodnika, który zawsze ciężko pracuje i wykonuje „czarną robotę” na boisku. Erik ma potencjał, ale musi dostać jeszcze trochę czasu na adaptację z zespołem. Cieszę się, że na pozycji napastnika mamy Exposito, Szczepana, a także młodzieżowców - Bergiera i Samca-Talara.

 
Na początku mojej pracy w Śląsku gdy pytaliście mnie, jak chcemy grać, mówiłem, że chcemy przede wszystkim osiągnąć balans. Podstawą jest dobra organizacja zarówno w obronie, jak i w ataku. Pracujemy dużo nad stroną taktyczną i indywidualnym rozwojem zawodników, ale to długi proces. Jesteśmy zadowoleni z tego, że tracimy niewiele bramek, jednak wciąż nie unikamy błędów. 
 
To dla nas duże wyzwanie, by kontynuować zwycięską serię jeszcze z poprzedniego sezonu. Jestem zadowolony, że zrobiliśmy pierwszy krok i wygraliśmy z Wisłą. Teraz gramy z mistrzem Polski, to wyznanie, ale chcemy dobrze zagrać i przede wszystkim zwyciężyć.
 
Nasi kibice są częścią tego klubu. Mówiłem już w Krakowie, że dali nam bardzo duże wsparcie, za co im dziękuję. Spotkanie miało niesamowitą atmosferę. Teraz gramy pierwszy mecz we Wrocławiu i wiemy, jak ważny będzie to mecz. Zachęcam wszystkich kibiców, żeby przyszli w niedzielę na stadion, a my zagrany najlepiej, jak potrafimy. 
 
Autor: Oliwia Stasiak, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również