Wydarzenia

Lavička: Czeka nas atrakcyjne spotkanie

2019-08-30 13:45:00
- Z pewnością czeka nas trudny mecz, nie ulega wątpliwości. Czujemy to, że gra pierwszy zespół z drugim. Czuć to w klubie, w mieście. Mamy duży szacunek do Pogoni - mówi przed meczem na szczycie Vitezslav Lavička, trener WKS-u.
Vitezslav Lavička: Sytuacja kadrowa przed meczem wygląda dobrze. Z kontuzją zmaga się jeszcze Mateusz Radecki. Część treningu ćwiczy z drużyną, część indywidualnie. Reszta - na dziś - jest zdrowa.
 
Z pewnością czeka nas trudny mecz, nie ulega wątpliwości. Czujemy to, że gra pierwszy zespół z drugim. Czuć to w klubie, w mieście. Mamy duży szacunek do Pogoni, taka jest nasza filozofia. Wiemy, że przegrali ostatnio z Wisłą Płock, ale jak spojrzymy na ich wyniki wyjazdowe to widzimy, że radzą sobie znakomicie. Czy to z Wisłą Kraków, Legią Warszawa czy Piastem Gliwice. Czeka nas atrakcyjne spotkanie. 
 
Pogoń to kompaktowa drużyna. Ma bardzo dobrą organizację gry, traci mało bramek. Wiemy, że dysponuje dobrymi zawodnikami w ofensywie, ma też bardzo sinych środkowych obrońców. Ostatni mecz przegrali, jednak było w drużynie Pogoni kilka zmian, nie grał Kozulj, a teraz przypuszczam, że Portowcy zrobią wszystko, by był zdolny do gry. To z pewnością jeden z najlepszych piłkarzy w lidze, jest kluczowy dla ofensywny Pogoni. Ma szybkość, inteligencję piłkarską i wie, jak strzelać gole.
 
Cieszę się, że Filip Marković został naszym zawodnikiem. W mojej ocenie jest jednak jeszcze trochę za wcześnie, by pojawił się w kadrze meczowej w niedzielę. Jego poziom gotowości do gry nie jest jeszcze na tym najwyższym poziomie i sądzę, że poczekamy z taką decyzją. Jego przyjście to na pewno krok do przodu dla drużyny. Dla niego w dobrym momencie wypada przerwa na mecze kadry. Będzie miał czas i by zintegrować się w pełni z drużyną, i trenować. Brak mu praktyki meczowej, ale widzę na treningach i po rozmowach z nim, że to bardzo profesjonalny zawodnik, doświadczony. Z pewnością podniesie jakość naszej drużyny. 
 
Damian Gąska jest na dobrym poziomie, walczy o miejsce i rywalizuje o swoje minuty. Rozmawiałem z nim oraz dyrektorem Sztylką o grze Damiana, możliwościach, jego pozycji. Nasza wspólna decyzja jest taka, że Damian zostaje i walczy o swoje miejsce. Widzę na treningach jego zaangażowanie i to jak on walczy jest pozytywnym sygnałem dla mnie, jako trenera oraz całej drużyny.
 
Dopóki okienko jest otwarte nic nie można mówić "na pewno", ale rozmawialiśmy wspólnie i jestem zadowolony, że jego wola również jest taka, by zostać w Śląsku, nie odchodzić na wypożyczenie. Oczywiście, mamy dużo dobrych zawodników, sporą rywalizację, ale to pozytywne. To pomaga drużynie.
 
Czy Radecki może być gotowy na mecz w Zabrzu po przerwie? Dobre pytanie. On jest bardzo skupiony, by wrócić na boisku, widać, że mocno mu na tym zależy. Bardzo ciężko pracuje i zobaczymy, czy już wtedy będzie gotów. Z pewnością za dwa tygodnie będzie można więcej powiedzieć na ten temat.
 
Musonda jest gotowy, ale nie powiem, czy będzie w pierwszym składzie w niedzielę, czy na ławce. Wszystko z nim w porządku, jutro mamy jeszcze trening i potem będą zapadać decyzję. Jestem zadowolony, że jego kontuzja żeber była delikatna i stracił przez nią tylko jeden mecz.
 
Sprawy formalnościowe z Żivuliiem trwają długo, miałem nadzieję, że będzie to trochę krótszy czas. Tak jest jednak w piłce, mam już podobne doświadczenia ze swojej pracy trenerskiej. Z pewnością Diego zrobił bardzo duży progres, odkąd dołączył do drużyny. Zwłaszcza fizyczny. Bardzo mocno pracuje indywidualnie, z trenerem Polczykiem i wygląda dobrze.
 
Podpisaliśmy kontrakt z Exposito bo identyfikowaliśmy go jako jeszcze dość młodego zawodnika, z potencjałem na przyszłość. Adaptacja nie idzie może tak szybko jako można było oczekiwać, jeszcze pod względem taktycznym nieco mu brakuje, ale definitywnie ma instynkt killera, pokazuje na treningach wiele dobrych rzeczy. To, co widzimy obecnie, to z pewnością nie jest jego "top", szczyt możliwości. Cieszę się, że do góry idzie też Szczepan, jest rywalizacja na pozycji numer 9 i to dobry sygnał dla nas. Jest możliwe, by jako napastnik zagrał Cholewiak, ale to nie pierwszy wariant. Mateusz jest uniwersalnym zawodnikiem, potrafił zagrać również na boku obrony, jednak najlepiej czuje się jako ofensywny gracz, skrzydłowy.
Autor: Jędrzej Rybak, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również