Wydarzenia

Lavička: Koncentrowaliśmy się na tym, co tu i teraz

2019-05-14 22:55:00
- W kwietniu przegrywaliśmy, zdobyliśmy tylko jeden punkt. Wielu już skazało nas na spadek. Pokazaliśmy duży charakter i dziś możemy się cieszyć z utrzymania - mówi Vitezslav Lavička, trener Śląska, po pokonaniu Miedzi w Legnicy (2:0).
Vitezslav Lavička: Jesteśmy szczęśliwi. Wielki szacunek dla gospodarzy za walkę dziś. Wiedzieliśmy, że ten mecz będzie bardzo ważny dla obu drużyn. Byliśmy skuteczniejsi. Nasza gra była zorientowana na aktywność i pewność w obronie. Tak jak w ostatnim meczu u siebie znów strzeliliśmy gola po stałym fragmencie. W końcówce szanse na bramkę miały obie drużyny, ale my byliśmy skuteczniejsi.
 
Co do Augusto - wracam myślami do obozu w Turcji i kontuzji, jakiej doznał w meczu z Dinamo. Wydawało się, że wyłączy go to z gry do końca sezonu, niektórzy mówili, że to koniec jego gry w Śląsku. On jednak pokazał charakter, zrobił dużo dobrej roboty, by znów być gotowym. Sporo w tym zasługa również naszych lekarzy i fizjoterapeutów. W ostatniej części sezonu wrócił do składu i miał udział przy bardzo ważnych golach, w kluczowych momentach stanął na wysokości zadania.
 
Mamy jeszcze trochę czasu, by mówić o wzmocnieniach. Mamy czas zrobić analizę tego sezonu, mamy przygotowane dalsze kroki na następny sezon, ale dziś to za wcześnie na deklarację. Będziemy myśleć o transferach, ale dziś priorytetem jest to, że zrobiliśmy najważniejszy krok i pozostaliśmy w ekstraklasie.
 
Nie śledziliśmy wyniku w Zabrzu, gzie Górnik grał z Wisłą Płock. Wiedzieliśmy, że jedziemy na Miedziankę i koncentrujemy się w pełni na sobie. Na tym, co tu i teraz. Nie na tym co było lub co będzie.
 
W kwietniu przegrywaliśmy, zdobyliśmy tylko jeden punkt. Wielu już skazało nas na spadek. Zdobyliśmy punkt w Krakowie z Wisłą i cała drużyna była razem. To był mały kroczek w dobrym kierunku. Starsi zawodnicy, młodsi, trenerzy, cały sztab, wszyscy w klubie wierzyli i pracowali wspólnie, by utrzymać się w ekstraklasie. Pokazaliśmy duży charakter.
 
Mamy możliwość zrobić zmiany na Arkę, są pewne problemy zdrowotne, zobaczymy, jaki będzie skład. Musonda ma kontuzje, jest przygotowany, ale nie znalazł się po prostu w meczowej "18". Tak samo Farshad. Ale są razem z drużyną, Szczepan tak samo, również kontuzjowany Tarasovs. Jeden za drugiego walczy.
 
Bardzo długo robię trenerską robotę. W Czechach i Australii walczyłem jednak o mistrzostwo, tutaj o utrzymanie i ten sezon w Polsce był dla mnie bardzo stresujący.
 
Nie mam w domu przygotowane nic do świętowania. Whisky? Nie, nie piję. Wolę piwo. We Wrocławiu jest bardzo dobra czeska restauracja, z czeskim browarem.
Autor: Jędrzej Rybak, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również