Wydarzenia

Lavička: Musimy zachować pokorę

2019-08-15 14:00:00
- Ta drużyna nabiera pewności siebie dzięki kolejnym dobrym wynikom, jednak musimy zachować pokorę. Za nami tylko cztery mecze. Jeszcze sporo punktów do zdobycia - mówił Vitezslav Lavička na konferencji prasowej przed meczem z Cracovią.
Vitezslav Lavička: Możliwe, że Cracovia będzie grać inaczej niż Lech czy Legia. My jednak skupiamy się na sobie i swojej grze. Jesteśmy zadowoleni z tego, że idziemy w dobrą stronę. Nieważne przeciwko komu gramy, zawsze mamy szacunek do rywala. Jesteśmy pierwsi w tabeli, ale to tylko początek sezonu. Dla mnie najważniejsze, żeby cały czas wykonywać dobrą robotę na treningach. Ta drużyna nabiera pewności siebie dzięki kolejnym dobrym wynikom, jednak musimy zachować pokorę. Za nami tylko cztery mecze. Jeszcze sporo punktów do zdobycia. 
 
Drużyny, które przyjeżdżają do Wrocławia, mają jakość i chcą osiągnąć jak najlepszy wynik. Musimy się skupić na sobie, na tym co robimy na boisku. Zrobiliśmy analizę przeciwnika i trening taktyczny. Jesteśmy przygotowani. Wiemy, że nie zagra Krzysztof Mączyński. To nasz kapitan, jeden z najbardziej doświadczonych piłkarzy w drużynie, ale mamy zawodników, którzy mogą go zastąpić. Michał Chrapek jest jedną z opcji, jednak mamy też inne przygotowane warianty. Kilku młodych zawodników również może wystąpić na tej pozycji.
 
Erix Exposito czuje się coraz lepiej. Wygląda lepiej fizycznie i z piłką przy nodze. Z Lechem nie strzelił gola, ale zrobił świetną robotę dla całego zespołu. Jeśli chodzi o Israela Puerto to jest już gotowy. Od dwóch tygodni trenuje z drużyną. Jestem zadowolony, że rozegrał całe spotkanie w III lidze. Jest przygotowany również na mecz Ekstraklasy. 
 
Filip Marković jest na tygodniowych testach. Chcieliśmy, żeby jechał z nami na obóz do Słowenii, ale wtedy się nie udało. Pierwsze wrażenie jest pozytywne. To jest doświadczony i ofensywny piłkarz. Może zagrać zarówno na skrzydle jak i na „dziesiątce”. Mamy z nim jeszcze kilka treningów, potem podejmiemy decyzję.
 
Obecność tłumacza na odprawach to wspólna decyzja sztabu trenerskiego, dyrektora sportowego i prezesa. Erikowi trudno się mówi po angielsku, dla Israela jest to łatwiejsze, ale jeśli mamy ważne rzeczy na odprawie, przydaje się pomoc tłumacza. Dla mnie najważniejsza jest komunikacja. Kładę nacisk na to, by zawodnicy uczyli się polskiego. Nie jest to łatwe, ale są w stanie to zrobić. Dobrym przykładem jest Musonda, który nauczył się już podstaw języka, a jest w Polsce od ośmiu miesięcy.
 
Autor: Grzegorz Krawczyk, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również