Wydarzenia

Lavička: Największym błędem był brak efektywności

2020-07-05 20:00:00
- Obie drużyny bardzo mocno pracowały i obie stworzyły sporo szans na bramkę. Różnicą było to, że Piast tę jedną swoją okazję wykorzystał, my nie - mówi po spotkaniu w Gliwicach (0:1) trener Śląska, Vitezslav Lavička.
Vitezslav Lavička: Widzieliśmy spotkanie, w którym obie drużyny bardzo mocno pracowały i obie stworzyły sporo szans na bramkę. Różnicą było to, że Piast tę jedną swoją okazję wykorzystał, my nie. Nie było to łatwe kondycyjnie spotkanie ze względu na wysoką temperaturę. Szacunek dla obu drużyn, że mimo tego pracowały na dużej intensywności. Przy wyniku 1:0 Piast czekał na swoje szanse, częściej kontrował. My więcej ryzykowaliśmy, graliśmy atakiem pozycyjnym. Mieliśmy swoje okazje, brakowało cierpliwości i jakości w finalizacji akcji. A Piast dobrze ruszał do szybkiego ataku. Muszę powiedzieć, że oba zespoły fizycznie dały z siebie absolutnie maksimum.
 
Wprowadziliśmy trzech nowych, młodych zawodników z ławki, dwóch młodzieżowców. Dla nich to duże doświadczenie, by zmierzyć się z tak mocnym rywalem przy takim wyniku na ich boisku. Mam nadzieję, że tego typu szanse pomogą im w rozwoju. Ogólnie jednak - jasne, chcieliśmy więcej jakości i pewności w końcówce. Największym błędem w całym spotkaniu był jednak brak efektywności. To drugi kolejny wyjazdowy mecz, w którym nasza gra nie wygląda źle, ale nie zdobywamy bramki.
 
Diego Żivulicia zabrakło dziś w meczowej "20" ze względu na chorobę. Przemek Płacheta opuścił boisko nie z powodu urazu, po prostu dał z siebie maksimum, zrobił dużo roboty i chcieliśmy wprowadzić nową energię na murawę.
 
Walczyliśmy o pozostanie w kontakcie z czubem tabeli, dziś oddaliliśmy się od nich, ale przed nami 3 mecze i 9 punktów do zdobycia. Tak jak mówiłem - każdy mecz w grupie mistrzowskiej jest dla nas jak finał. Zrobimy wszystko, by dobrze  się zregenerować i przygotować do meczu z Pogonią i zdobyć przeciwko niej trzy punkty. Na koniec gratuluję Piastowi dzisiejszego zwycięstwa.
Autor: Jędrzej Rybak, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również