Wydarzenia

Lavićka: Pracujemy, by zasłużyć na szczęście

2019-08-22 14:40:00
- Wiemy, że w dotychczasowych meczach szczęście było po naszej stronie. Jednak wykonujemy na boisku kawał pracy, by na nie zasłużyć. Mecz z Lechią to będzie dla nas duże wyzwanie - mówi przed spotkaniem w Gdańsku trener Śląska Wrocław, Vitezslav Lavićka.
Vitezslav Lavićka: Wczoraj było tak, że Musonda nie trenował na sto procent. Jednak finalna decyzja, czy jedzie z nami do Gdańska, zapadnie jutro. Co do Mateusza Radeckiego - zrobił progres, jest blisko pełnego treningu, ale ma jeszcze trochę indywidualnej roboty do wykonania.
 
Diego Żivulić trenował z nami odkąd tylko przyjechał do Wrocławia, widać było, że brakuje mu nieco fizyczności, przygotowania. Pracował z drużyną, ale również dodatkowo indywidualnie. Teraz jest już dużo lepiej niż na początku. Na pytanie o Filipa Markovicia odpowiem tak: przepracował z nami mikrocykl treningowy i decyzja sztabu była taka, że możemy robić transfer. Piłkarz musi jednak przejść badania medyczne i podpisać kontrakt, więc sytuacja na sto procent wyjaśni się zapewne niedługo.
 
Wiemy, że w dotychczasowych meczach szczęście było po naszej stronie. Jednak wykonujemy na boisku kawał pracy, by zasłużyć na to szczęście. Każdy piłkarz daje z siebie maksimum, mamy dobrą organizację gry, widać w zespole głód grania i strzelania goli. Cieszymy się z tego, ze dopisuje nam szczęście i mamy świadomość, że w niektórych spotkaniach nie byliśmy drużyną lepszą, ale nasza walka do ostatniego momentu dawała nam zwycięstwa.
 
Przeciwko Cracovii nie mógł zagrać Mączyński i postawiliśmy na Chrapka. Potrzebowaliśmy zawodnika, który ma inwencję, potrafi pomóc w konstruowaniu akcji. Michał zrobił dobrą robotę dla zespołu, był pozytywnym elementem tego meczu. Miał dobre zagrania, miał również zachowania, które może poprawić, ale walczył z całych sił dla drużyny. A tego wymagam od niego, od wszystkich piłkarzy podstawowej jedenastki i tych, którzy zaczynają spotkanie na ławce.
 
Przed meczem z Lechią mam pozytywny problem, jak zestawić wyjściową jedenastkę i środek pola. Widać na każdym treningu, że intensywność jest duża, każdy walczy o miejsce w drużynie. Każdy jednak robi to z szacunkiem do kolegów z zespołu.
 
Israel Puerto jest zawodnikiem, który ma predyspozycje do dobrej gry głową. Wie o tym i często walczy w powietrzu o górne piłki. Chcemy to wykorzystywać również w ofensywie czy też przy stałych fragmentach. W meczu z Cracovią nie było to dla niego łatwe, bo grał dopiero pierwszy raz. Widać było, że momentami gra nieco bezpiecznie, choć potrafi wyprowadzać piłkę czy konstruować, musi jednak znaleźć optymalny balans. Wiadomo, że długo pracował indywidualnie z fizjoterapeutami, potem z trenerem Polczykiem, a dopiero później z całą drużyną. Teraz jest już jednak w pełni gotowy do gry. Jest jednak różnica między treningiem a regularnym graniem. Ta wytrzymałość meczowa jest jeszcze u niego na nieco niższym poziomie, ale to normalne po kontuzji i przerwie. Z każdym spotkaniem będzie lepiej.
 
Lechia ma naprawdę dobry zespół. Zdobyli Puchar Polski, zajęli czołowe miejsce w lidze. Analizowaliśmy ich grę i trzeba powiedzieć, że i w ataku, i w obronie, mają dobrych zawodników. Do tego jasny plan, organizację gry na wysokim poziomie. Na pewno mecz w Gdańsku to będzie dla nas duże wyzwanie.
 
Myślę, że Udovicić pojawi się w pierwszym składzie Lechii. Ostatnio nie grał, ale znamy go przecież z występów w Zagłębiu Sosnowiec w zeszłym sezonie. Jednym z kluczowych elementów meczu może być to, by nie dać mu za wiele przestrzeni do gry. Rzecz jasna przede wszystkim koncentrujemy się jednak na sobie. Czeka nas długa droga do Gdańska, dobry, doświadczony przeciwnik i musimy być gotowi na to wyzwanie.
 
Widziałem, że wylosowaliśmy Widzewa Łódź w Pucharze Polski. Pokazano mi filmik z czasów, gdy ja grałem w barwach Sparty Praga przeciwko Widzewowi w Pucharze UEFA. Pamiętam te spotkania, to były dobre mecze. Ja byłem wtedy jeszcze młodzieżowcem, miałem 20 lat, więc te starcia miały miejsce naprawdę dawno temu. Nasz mecz z Widzewem będzie ciekawy bo przecież tam gra teraz Marcin Robak, więc dla niego, dla na i kibiców to może być ciekawe spotkanie. Do niego jeszcze jednak trochę czasu, teraz w pełni skupiamy się na Lechii i meczu w Gdańsku.
Autor: Jędrzej Rybak, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również