Wydarzenia

Lavička: Przed nami wielkie wyzwanie

2019-11-29 12:30:00
- Ostatnio gliwiczanie przegrali z Lechem, ale teraz przed nami nowy mecz. Czeka nas wielkie wyzwanie. Chcemy zrobić dobrą robotę i trzymać się naszej drogi, również na takim trudnym terenie - mówi Vitezslav Lavička, trener Śląska Wrocław, na konferencji prasowej przed wyjazdowym meczem z mistrzem Polski, Piastem Gliwice.
Vitezlav Lavička: Szanujemy to, że prezentujemy dobrą organizację gry w obronie, tracimy mało bramek. Kontuzja Brozia na pewno wprowadza zmiany w formacji defensywnej. Ostatnio postawiliśmy na Dankowskiego, to prawy obrońca, jest naturalnym zmiennikiem Łukasza. Analizowaliśmy mecz z Wisłą i widać, że Kamil zrobił dobrą robotę. Przed nami jednak nowe, wielkie wyzwanie. Gramy z Piastem, czyli mistrzem Polski i to na wyjeździe. 
 
Nie jest tak, że Dankowski jest naszą jedyną opcją i zagwarantuję mu miejsce w składzie. Pracujemy nad innymi wariantami, ale Kamil zastąpił Łukasza i teraz przyszła szansa za niego. Jeżeli będzie dobre pracował na treningach i prezentował się w meczach, będzie grał. Ale jeśli nie, to zostanie zastąpiony, nikt ma pewnego, gwarantowanego miejsca w składzie.
 
Ostatnio gliwiczanie przegrali z Lechem, ale teraz przed nami nowy mecz. Oczywiście, dla Piasta to ważne, że wracają Jodłowiec i Hateley. To ważni, doświadczeni zawodnicy. Szanujemy ich oraz całą drużynę. Są mistrzem Polski, to wiele mówi.
 
Zawsze robimy szczegółową analizę rywala, patrzymy, jak grają w obronie, ataku. To przede wszystkim robota sztabu, ale plusem jest, że zawodnicy mogą coś podpowiedzieć, jak w przypadku Hiszpanów, którzy mogą lepiej znać swoich rodaków z innych drużyn i podpowiedzieć jakieś detale.
 
Nie można powiedzieć, że bramki dla Piasta zdobywa tylko trzech graczy i tylko ich należy pilnować. Inni piłkarze przygotowują akcje i musimy przygotować się na całą drużynę. Oczywiście, szczególnie należy skupić się na najważniejszych zawodnikach, ale nie zapominać o innych.
 
Robiliśmy analizę meczu z Wisłą Kraków, rozmawialiśmy z Wojtkiem Gollą i oczywiste jest, że on nie powinien wykonywać takiego wślizgu. To był błąd. Zwróciliśmy jednak uwagę, że błąd zaczął się od złej organizacji w obronie po naszym stałym fragmencie gry. Nie było dobrego ustawienia przy szybkim ataku przeciwnika. Trzeba też dodać, że Wojtek po tym błędzie grał bardzo dobrze i widać było po nim wielkie pragnienie, by się zrewanżować. Udało się to, bo strzelił bardzo ważnego gola.
 
To prawda, że Żivulić zagrał dobrze przeciwko Wiśle, a wcześniej Łabojko również prezentował się bardzo dobrze. Rywalizacja na tej pozycji jest duża. Dla mnie to taki pozytywny problem. Finalna decyzja, kto zagra w Gliwicach, zostanie ogłoszona jutro.
 
Wiemy, jakie Erik ma możliwości, w czym powinien się poprawić. Robi dużo roboty, ale brakuje mu efektywności. Czekamy na nią, chcemy, by zdobywał więcej bramek. Ważne jednak, że on chce pracować nad sobą, jego integracja też idzie w dobrym kierunku.
 
Nie mogę powiedzieć, co dokładnie szykujemy na Piasta, czym spróbujemy ich zaskoczyć. Wspominacie o stałych fragmentach z Wisłą - przed każdym meczem staramy się dokładnie analizować stałe fragmenty przeciwnika oraz przygotować swoje. Zarówno ofensywne, jak i defensywne. To zadanie sztabu trenerskiego i wychodzi dobrze. Analizujemy wszystkie detale, zachowanie bramkarza rywali, linii obrony. Jestem jednak przekonany, że tak samo robią inne drużyny.
 
Nie wygraliśmy w Gliwicach już od 10 lat? Każdy mecz jest inny. Wiemy, że Piast u siebie jest bardzo groźny, pamiętam naszą porażkę z zeszłego sezonu. Chcemy zrobić dobrą robotę i trzymać się naszej drogi, również na takim trudnym terenie.
 
Są mecze - i to prawda, że częściej zdarza się to na wyjeździe - w których brakuje nam lepszej efektywności w ofensywie. Chcemy nad tym popracować, by bramek było więcej. Ale gra musi być zbalansowana, nie można tego robić kosztem gorszej defensywy.
Autor: Jędrzej Rybak, Fot. Krystyna Pączkowka

Zobacz również