Wydarzenia

Lavička: Ten mecz to duże doświadczenie

2019-12-08 20:40:00
- Legia była dziś lepsza. Ten mecz to dla nas wszystkich duże doświadczenie. Nie czuliśmy się mistrzami świata po zwycięstwach, nie możemy czuć, że wszystko robimy źle, po porażce. Mamy krótki tydzień i zrobimy maksimum, by w meczu z Lechem pokazać lepszą grę - mówi Vitezslav Lavička po meczu z Legią (0:3)
Vitezslav Lavička: Na początek gratulacje dla Legii - byli dziś lepszym zespołem. Ten mecz jest dla nas wszystkich dużym doświadczeniem. Przeciwnik pokazał, że ma jakość, zwłaszcza na połowie ataku. Pod tym względem była największa różnica w stosunku do nas. Kluczowe momenty, jak rzut karny, również nam się nie udały. Ale nie jest tak, że Robert Pich zaprzepaścił nam mecz. Tak nie było. Jakość Legii przeważyła. To jeden mecz, który powoduje u nas smutek i złość. Jesteśmy strapieni, ale jutro się regenerujemy i zaczynamy przygotowania na Lecha. Zrobimy wszystko, by być gotowym.
 
Wiedzieliśmy, że Legia ma zawodników z jakością. Byli dobrze zorganizowani w obronie, pokazali szybkie przejście do ataku, dobrą pracę z piłką. 
 
W szatni jest smutek i złość. Chłopaki jednak dostali wsparcie. Przyszedł zarząd i wszyscy wiemy, że tak jak po wygranej nie mogliśmy się czuć mistrzami świata, tak teraz po porażce nie możemy powiedzieć, że wszystko zrobiliśmy źle. Mamy krótki tydzień i zrobimy maksimum, by w meczu z Lechem pokazać lepszą grę.
 
Brakowało nam kreatywności w środku pola. Żivulić i Łabojko zrobili swoją robotę, ale ich typologia jest inna niż Chrapka i Mączyńskiego. Z tego powodu często to nasi stoperzy przeprowadzali piłkę na połowę przeciwnika, rozgrywali. Nie powinno tak być. Wpuściliśmy na murawę Markovicia, ale było już 0:2, mecz wyglądał nieco inaczej.
 
Tak jak wspomniałem na początku - ten mecz to dla nas duże doświadczenie. A największe z pewnością dla młodzieżowców, jak Przemek Płacheta czy Piotrek Samiec-Talar. On miał dobre wejście z ławki, mógł nawet zdobyć bramkę. Uważam, że w tej jego pierwszej akcji mógł spróbować uderzyć z pierwszej piłki, ale to była decyzja chwili, wybrał inaczej. To była taktyczna zmiana, nie wynikała z kontuzji Przemka. Chcieliśmy dać nową energię i wprowadzić nieco zmiany w ustawieniu przedniej formacji.
 
Damian Gąska zrobił dziś dobrą robotę, był aktywny na początku, wywalczył rzut karny. W końcówce miał trochę problem, miał zbity mięsień nogi, dlatego zrobiliśmy zmianę.
Autor: Jędrzej Rybak, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również