Wydarzenia

Lavička: To trudny moment, ale liczę na wsparcie

2019-04-24 13:30:00
Na konferencji prasowej przed meczem z Górnikiem Zabrze z dziennikarzami spotkał się Vitezslav Lavička, trener Śląska Wrocław. - Wiemy, że kibice są zdenerwowani, mocno zaniepokojeni. Mamy nadzieję, że dadzą nam wsparcie i pomogą wygrywać - mówił trener Śląska.
Vitezslav Lavička: - Do naszej dyspozycji w meczu z Górnikiem mogą nie być jeszcze wracający do pełni sił Cotra, Broź, Augusto i Radecki. Radecki zaczyna treningi, co jest bardzo pozytywnym sygnałem. Jego kontuzja to zasadniczy problem. Brakuje nam bramek ze stałych fragmentów gry i jego brak jest jedną z przyczyn. Dawał nam też dużo w środku pola. Augusto 75% zajęć trenuje z drużyną, część indywidualnie. Nie będzie z nami też Chrapka, który jest zawieszony za żółte kartki.
 
Dla mnie to pierwszy raz w trenerskiej karierze, kiedy mój zespół walczy o utrzymanie. Byłem jednak zawodnikiem, który był w podobnej sytuacji. Pod koniec mojej kariery piłkarskiej występowałem w Bohemians Praga, walczyliśmy o utrzymanie i to był trudny sezon dla mnie, jako doświadczonego piłkarza. Wiem, jaka presja w takiej sytuacji ciąży na zawodnikach, na trenerze, na całym klubie.
 
Szukamy różnych sposobów motywacji, rozmawiamy z drużyną, a także indywidualnie. Mieliśmy bardzo ważne rozmowy z dyrektorem sportowym, z prezesem, wiceprezesem. To pozytywny sygnał i znak, że wszyscy w klubie są razem.
 
Brakuje nam w ostatnich meczach jakości na boisku, pewności siebie, większej walki o dobry wynik. Brak lidera to jeden z naszych problemów. Ale mamy doświadczonych zawodników, jak Robak, Mączyński, Pawelec, Celeban. Widzę w treningu, że dają wsparcie drużynie, zwłaszcza młodym piłkarzom.
 
Nie uważam, że Mączyński nie bierze na siebie odpowiedzialności czy gra na alibi. Szanuję go jako piłkarza, to doświadczony, wartościowy gracz. Dobrze, że jest w naszej drużynie. Miał też pewne problemy, o których nie chcę się wypowiadać. Może to był powód jego słabszej gry. Widzę na treningu i w szatni, że ma możliwości, by być liderem zespołu, daje takie sygnały. Rozmawiam ze starszymi graczami, oczekuje od nich więcej. Jeśli jeden piłkarz zrobi błąd, drugi musi dać mu wsparcie, by drużyna szła w górę. Mentalność to niezwykle ważny element przygotowania do meczu.
 
Analizujemy każdy mecz. Wiemy, że Igors Tarasovs to doświadczony gracz, reprezentant swojego kraju. Popełniał błędy i on sam zdaje sobie z tego sprawę. Wszedł z Arką, strzelił gola, pokazał, że potrafi. On wie jednak, że był zamieszany w straconą bramkę, zabrakło komunikacji z Dankowskim.
 
Kamil Dankowski jest młodym zawodnikiem, obecna sytuacja jest bardzo trudna dla niego, w ogóle dla wszystkich nieco mniej doświadczonych graczy. Rozegrał dobry mecz z Górnikiem, w końcówce popełnił jednak błąd i kosztowało nas to trzy punkty. Teraz, w ostatnim meczu, nie skomunikował się dobrze z Igorsem. Na pewno ma przed sobą perspektywy. Musimy podjąć dobrą decyzję, jak ustawić skład na najbliższy mecz.
 
Pracuję jako trener ponad dwadzieścia lat. Wiem, że zawodnik to tylko człowiek. Jeśli gra idzie dobrze, wszystko się układa, jest w porządku i nie ma problemów. Gdy przychodzi trudny moment sezonu, jak teraz, zaczyna brakować pewności siebie, nie pokazuje się swoich umiejętności. Ostatnio w ogóle nie strzelamy goli, trudno nam stworzyć podbramkowe sytuacje. Mieliśmy jedną bardzo dobrą w Kielcach, Arek Piech nie zdołał wtedy jej wykorzystać. Drużyna potrzebuje wsparcia, nabrania pewności. Robimy na treningach również te proste ćwiczenia, strzały, by nabrali przekonania do swoich umiejętności. To długi proces, ale musimy nad tym pracować.
 
Trudno zabronić piłkarzom czytania wiadomości w internecie w dzisiejszych czasach. W szatni na Oporowskiej nie używamy telefonów, ale gdy zawodnicy wrócą do domu, to nie sposób tego kontrolować. Jednak krytyka to część naszego zawodu, część profesjonalnej, piłkarskiej roboty.
 
Nie myślę o tym, czy pracowałbym z drużyną w przypadku spadku do I ligi. Jestem w pełni skoncentrowany na najbliższym meczu oraz na czekających nas kolejnych spotkaniach. Wszyscy w klubie wiedzą, że gramy o utrzymanie, że to trudna sytuacja. Wiemy, że kibice są zdenerwowani, mocno zaniepokojeni. Mamy nadzieję, że dadzą nam wsparcie i pomogą wygrywać.
 
Autor: Jędrzej Rybak, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również