Wydarzenia

Lavička: Ważny mecz dla obu drużyn

2020-02-14 11:00:00
- Mamy swoje problemy, ale Pogoń również je ma. W ich zespole są kontuzje i odeszli ważni zawodnicy. Wiemy, że nie ma już z nimi Buksy, nie zagra Kozulj, ale ich styl gry będzie taki jak w poprzednich spotkaniach - mówił Vitezslav Lavička na konferencji prasowej przed meczem z Pogonią Szczecin.
Vitezslav Lavička: Jest u nas rywalizacja na pozycji napastnika i przyznam, że lubię takie „problemy”. Filip Raicević pokazuje w treningach i w meczach, że może dać jakość i efektywność drużynie. Nie jest jednak tak, że odsuniemy Erika Exposito od składu. Jest tam rywalizacja, a to korzystne dla zespołu. Są różne typy napastników. Chcieliśmy takiego, który ma jakość z piłką przy nodze i jest fizycznie mocny. Filip ma takie parametry i jestem z tego zadowolony. Najważniejsze, jak napastnicy będą wykorzystywać grę całej drużyny. 
 
Mamy swoje problemy, ale Pogoń również je ma. W ich zespole są kontuzje i odeszli ważni zawodnicy. Wiemy, że nie ma już z nimi Buksy, nie zagra Kozulj, ale ich styl gry będzie taki jak w poprzednich spotkaniach. Mecz z Wisłą Płock dał Pogoni pewność siebie. Mają bardzo dobrych zawodników. Między nami są tylko trzy punkty różnicy, więc dla obu drużyn będzie to bardzo ważny mecz. Będziemy walczyć o dobry wynik.
 
Exposito i Raicević występujący razem na boisku to jedna z opcji jakie posiadamy. W końcówce meczu z Lechią Gdańsk nie było Erika, ale był Sebastian Bergier. Graliśmy wtedy trójką w obronie i daliśmy radę.  Nie jest to nasz podstawowy wariant, jednak trenujemy tak, by w trakcie meczu móc zagrać takim ustawieniem. 
 
Cotugno krok po kroku idzie w górę i adaptuje się z każdym treningiem.  Samiec-Talar trenował z zespołem, ale nie jest jeszcze przygotowany na mecz. Mariusz Pawelec nadal leczy kontuzję, jednak powoli wraca już do zdrowia.
 
Zrobiliśmy analizę meczu z Lechią jako zespół, a także odprawy indywidualne. Diego Żivulić popełnił błąd przy pierwszej straconej bramce. W tamtej chwili zawiodło też ustawienie całej obrony. Przy drugiej bramce nie najlepiej zachował się Lubambo Musonda, ale było to też spowodowane jakością gry przeciwnika. Piłka nożna to gra błędów, każdy może je popełniać, ale wtedy jest dziesięciu zawodników, którzy mogą ten błąd naprawić. Chłopaki zostali docenieni za to, jaki pokazali charakter. Niewiele drużyn jest w stanie odwrócić losy meczu w taki sposób. 
 
Autor: Grzegorz Krawczyk, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również