Wydarzenia

Łuczywek: Nie uciekniemy od naszego DNA

2021-11-19 14:00:00
- Na pewno nie uciekniemy od naszego DNA, chęci dominacji i gry w piłkę - mówił na konferencji prasowej przed meczem z Pogonią Szczecin Tomasz Łuczywek, drugi trener Śląska Wrocław.
Tomasz Łuczywek: Sytuacja kadrowa jest taka, że Mark Tamás i Mateusz Praszelik nie są brani pod uwagę na mecz z Pogonią. Praszelik zmaga się z urazem, którego nabawił się z Jagiellonią. Tamás wrócił po dłuższej przerwie i trenuje indywidualnie. W najbliższym czasie dołączy już do zespołu, podobnie jak Javier Hyjek, który zmaga się z drobnym urazem.
 
Mark nie zgłasza dolegliwości, które powodowałyby u niego ból. Mamy nadzieję, że przy pełnych obciążeniach też tak będzie i o jego kontuzji będziemy mogli rozmawiać w czasie przeszłym.
 
Cały czas kontrolujemy występy naszych zawodników w reprezentacjach. Należy zwrócić uwagę na Łukasza Bejgera, gdzie w kadrze u21 zagrał dwa pełne mecze w dwóch różnych systemach. Raz w czwórce, raz w trójce obrońców. Jest w dobrej dyspozycji i jest brany pod uwagę na mecz z Pogonią.
 
Trzeba powiedzieć jasno, że występy w reprezentacji są bardzo ważne. Znamy Łukasza z występów w innych kadrach młodzieżowych. To zawodnik, który rozwija się jak należy. Te występy w reprezentacji pokazują, że to dobra ścieżka. Uważam, że to wartość dodana.
 
Nie ma co ukrywać, że traciliśmy ostatnio sporo bramek. Przez to nie zdobyliśmy oczekiwanej liczby punktów. Ten element gry jest ważny i skupialiśmy się na nim na treningach. Na pewno nie uciekniemy jednak od naszego DNA, chęci dominacji i gry w piłkę. Chcemy prezentować się w taki sposób, by tworzyć sobie dużo sytuacji podbramkowych. Czas w trakcie przerwy na reprezentację był poświęcony zarówno grze w ataku, jak i w obronie.
 
Trzeba sobie powiedzieć, że wszyscy z trójki Łukasz Bejger, Marcel Zylla i Jakub Iskra są brani pod uwagę. Bejger to reprezentant kraju i może wskoczyć do wyjściowego składu. Nie podjęliśmy jednak decyzji co do wyjściowego składu. Marcel Zylla zagrał z Jagiellonią i zanotował asystę. Na tę chwilę nie mamy ogromnych dylematów co do wyboru młodzieżowca. Jeden jest ofensywny, drugi defensywny. Dobór zawodników musi być na tyle trafny, żeby wywieźć ze Szczecina dobry rezultat. 
 
Caye Quintana jest traktowany jak każdy inny. Trener Magiera powtarza, że każdy ma być gotowy. On robi postępy, adaptuje się w odpowiedni dla siebie sposób. Liczymy na niego bardzo mocno. Chcemy, by strzelał i asystował. Myślimy, że jest gotowy, by rywalizować i dawać jakość. Nikt inny nie odda mu za darmo miejsca w składzie. Od niego zależy, jak będzie wyglądała jego sytuacja.
Wiemy w jakim miejscu jest Erik Exposito. On dziś nie patrzy na sytuacje, które były jakiś czas temu w Szczecinie. Dziś jest liderem klasyfikacji strzelców. Pojedzie do Szczecina pomóc w osiągnięciu dobrego rezultatu. Na pewno przede wszystkim patrzy na to, co będzie. Nie podejmowaliśmy jeszcze decyzji, kto jest wyznaczony do wykonywania rzutu karnego. Czasami decyduje o tym sytuacja na boisku lub dyspozycja dnia. Sytuacja z przeszłości z pewnością nie powstrzyma go przed skutecznym wykonaniem karnego w Szczecinie. 
 
Adrian Łyszczarz zdobywając trzy bramki w ostatnich meczach umocnił swoją pozycję w Śląsku. Ciężką pracą można sporo zyskać zarówno dla siebie i dla zespołu. Na dziś nie jestem w stanie powiedzieć, kto zagra w wyjściowym. Adrian bardzo umocnił swoją pozycję, a jego gotowość i cierpliwość zaprocentowała. 
 
Erik na dziś ma dziś bardzo mocną pozycję. Oby dopisywało mu zdrowie i oby zdobywał dalej bramki i został królem strzelców. Dobro drużyny jest jednak najważniejsze. Trudno powiedzieć, kto jest w tej chwili numerem dwa na pozycji napastnika. Jeśli Erik daje jakość, to przede wszystkim chcemy skupiać się na tym, że on jest numerem 1. 

Każda bramka jest inna i ma swoją historię. Przeanalizowaliśmy te stracone gole tak, by drużyna zrozumiała, w jakich fazach się to odbyło. Bo to nie były akcje, których nie można uniknąć. Bramki tracone po 90. minucie mocno bolą, tym bardziej, że oznaczają straty punktów - w Niecieczy jednego, we Wrocławiu z Jagiellonią dwóch. Mogliśmy tego uniknąć, źle zareagowaliśmy w fazach przejściowych i sporo skupialiśmy się podczas treningów na tym elemencie, by go poprawić.

Układ w tabeli jasno pokazuje, że strata punktowa do liderów jest na tyle duża, że musimy patrzeć przede wszystkim na siebie i na to, by zdobyć trzy punkty w każdym kolejnym meczu. Jedziemy do Szczecina po wygraną i komplet punktów. Drużyna jest na to gotowa.
 
Autor: Grzegorz Krawczyk, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również