Wydarzenia

Madej: Gra lepsza niż wynik

2017-02-12 18:40:00
- Prezentowaliśmy się naprawdę dobrze, ale nikt nie będzie tego pamiętał. Musimy się szybko zrehabilitować. Morioka? Nie ma co go winić. Wygrywamy i przegrywamy razem - mówi Łukasz Madej po remisie 1:1 z Wisłą Płock.
Łukasz Madej: Nikt nie będzie pamiętał jak graliśmy. Prezentowaliśmy się naprawdę dobrze, ale tylko zremisowaliśmy, przez nasz głupi błąd. Było dużo sytuacji, mogliśmy prowadzić dwiema, trzema bramkami. Podobnie jak w przedsezonowych sparingach – nie wykorzystywaliśmy ich jednak. Można być zadowolonym z gry, ale wiadomo – nikt nie będzie nam za to dawał punktów.

Widać, że to, co graliśmy jesienią, a co prezentujemy teraz – to dwie różne rzeczy. Dziś w naszej grze była jakość. Brakowało jednak najważniejszego – strzelania goli.

Sądzę, że zmiana ustawienia linii pomocy w pewnym stopniu też wpływa na tym, że mamy więcej podbramkowych okazji. Dziś też dobrze wyglądaliśmy fizycznie, chcieliśmy grać, budować akcje, a nie cofać się pod bramkę. Tym bardziej szkoda, bo taki pierwszy wygrany mecz, po dominacji na boisku, byłby bardzo dobry dla naszej psychiki. Morale poszłyby w górę, kolejne spotkania moglibyśmy zagrać siłą rozpędu. A tak trzeba będzie szukać innych motywacji na kolejne spotkania.
 
Zagrałem w środku, zgodnie z przewidywaniami. I czułem się dobrze. Sądzę, że wszyscy zagrali dobre spotkanie i bardzo żałujemy, że nie zakończyło się zwycięstwem. Trzeba jak najszybciej zrehabilitować się za dzisiejszy mecz.
 
Zgadza się, Morioka miał kilka dobrych szans, żadnej nie wykorzystał. Ale razem wygrywamy i razem przegrywamy. Nie ma co chłopaka winić. Taka jest piłka. Mam nadzieję, że strzeli już w następnym meczu.
Autor: Jędrzej Rybak, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również