Wydarzenia

Magiera: Jestem zadowolony ze zwycięstwa

2021-04-05 20:00:00
- Wiemy, że przed nami jeszcze dużo pracy, ale wymagamy od zespołu zwycięstw i to dzisiaj zostało zrealizowane - mówił trener Jacek Magiera na konferencji prasowej po zwycięskim meczu z Jagiellonią Białystok.
Jacek Magiera: Jestem zadowolony ze zwycięstwa. Założyliśmy sobie przed meczem, że będziemy chcieli grać wysokim pressingiem i to też robiliśmy. Wygrywaliśmy wiele pojedynków w ofensywie i defensywie i na pewno jesteśmy z tego zadowoleni. Strzeliliśmy gola po znakomitej kontrze, gdzie zawodnicy byli dobrze ustawieni i Erik Exposito zdobył bramkę dającą nam prowadzenie. W drugiej części spotkania też chcieliśmy grać wysokim pressingiem, ale Jagiellonia zepchnęła nas trochę do defensywy. Wiemy, że przed nami jeszcze dużo pracy, ale wymagamy od zespołu zwycięstw i to dzisiaj zostało zrealizowane, jednak pracujemy dalej nad wieloma aspektami, aby poprawić naszą grę.
 
W trakcie pierwszego tygodnia pracy poznawaliśmy zawodników, sprawdzaliśmy co mogą dać drużynie. Ustawienie trójką obrońców ćwiczyliśmy w tym tygodniu, poświęciliśmy na to dwa treningi. Wiedzieliśmy, z kogo będziemy mogli skorzystać. Jestem zadowolony, że drużyna grając w tym systemie odniosła pierwsze zwycięstwo pod moją wodzą.
 
W drugiej części gry brakowało nam wygranych pojedynków w środkowej strefie. W pierwszej połowie dwóch naszych zawodników grających na pozycji numer 10 agresywnie atakowało  przeciwników, a w drugiej nie wyglądało to już tak dobrze. Chcąc wykorzystać to co mamy najlepsze, zawodnicy ofensywni muszą wziąć na siebie to, by obrońcy przeciwnika nie mogli łatwo wprowadzać piłki na naszą połowę. Należy to poprawić i będziemy o tym rozmawiać z piłkarzami, a następnie pracować na treningach.
 
Matus Putnocky doznał kontuzji w meczu z Wisłą Płock. Nie trenował z nami przez ostatnie dwa tygodnie. Świetnie zagrał dziś Michał Szromnik, ale czekamy oczywiście na Matusa, by na pozycji bramkarza była jak największa konkurencja. To bardzo dobry bramkarz, wiemy o tym i czekamy na niego. Z kolei Marcel Zylla podczas wczorajszego treningu skręcił staw skokowy i wypadł z kadry w ostatniej chwili. Co do Israela Puerto - on z kolei doznał urazu na jednym z naszych pierwszych treningów i nie uczestniczył w zajęciach przez kilka dni. Jeśli chodzi o daty ich powrotów to czekamy na konsultacje lekarskie, które odbędą się jutro. Liczę, że każdy z nich wróci szybko do zdrowia i będzie rywalizował o miejsce w składzie.
 
Piotr Celeban to znakomity piłkarz. Nie trenował jednak przez jakiś czas i uznałem wraz ze sztabem, że powinien tym razem zagrać w rezerwach. Drużyna Śląska prezentuje się tam bardzo dobrze, z czego się cieszymy. Wygrana w Lublinie pokazała potencjał tych młodych chłopaków. Jest to drugi zespół, który potrzebuje wsparcia doświadczonych piłkarzy, aby byli oni dla nich wzorem do naśladowania. Piotrek Celeban to profesjonalista, który już osiągnął w swojej karierze wiele. i można powiedzieć, że to ikona Śląska Wrocław. Takie przejście do rezerw nie jest żadną ujmą, tylko wskazaniem drogi dla młodych chłopaków. Piotrek doznał kontuzji w tym meczu i musiał opuścić boisko w 16. minucie po urazie mięśnia dwugłowego. Czekam na decyzję lekarzy. Jeśli będzie zdrowy, to jest pełnoprawnym zawodnikiem, który walczy o miejsce w składzie pierwszej drużyny. Dziś wybrałem wariant z Konradem Poprawą, który był kapitanem rezerw. Widziałem go w meczu 2. ligi z Wigrami Suwałki, kiedy to zagrał na tyle dobrze, że postanowiliśmy dać mu szansę i on ją wykorzystał. Ma pracować, bo pokazuje chłopakom w drugim zespole, że warto się starać, bo nie wiadomo kiedy przyjdzie na nich czas.
 
Rafał Makowski może grać na pozycji środkowego obrońcy. Robił to wielokrotnie, jeszcze za czasów Henninga Berga w Legii Warszawa i spisywał się bardzo dobrze. On wie o naszych planach. Jest to zawodnik środka boiska, ale równie dobrze może grać na pozycji stopera. Nowoczesny piłkarz powinien dawać sobie radę na wielu pozycjach, tym bardziej, że zmieniamy system i ustawienie. 
 
Jeśli chodzi o Roberta Picha to jest to świetny piłkarz i motor napędowy Śląska. Nie chcemy przywiązywać się do nazwisk, ustawienia i systemu. Chcemy pokazać, że zawodnik ma w każdej chwili być gotowy i to, że w pewnym momencie nie wyjdzie w podstawowym składzie, nie znaczy, że go skreślamy. Równie dobrze Robert Pich może wyjść w podstawowym składzie na mecz z Lechią. Nie dzielimy piłkarzy na podstawowych i rezerwowych. Każdy ma pracować i być przygotowanym do gry w meczach ligowych.
 
Autor: Grzegorz Krawczyk, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również