Wydarzenia

Magiera: Widać było wielką determinację

2021-08-29 17:30:00
- Wiedzieliśmy, że Śląsk dawno nie wygrał w Lubinie, drużyna była więc bardzo mocno zdeterminowana, by po 10 latach wygrać na tym terenie. Zespół walczył przez całe spotkanie, widać było ogromną determinację - mówi Jacek Magiera, trener Śląska, po pokonaniu Zagłębia w Lubinie (3:1).
Jacek Magiera: To był bardzo ważny mecz, prestiżowy, derbowy. Wiedzieliśmy, że Śląsk dawno nie wygrał w Lubinie, drużyna była więc bardzo mocno zdeterminowana, by po 10 latach wygrać na tym terenie. Zespół walczył przez całe spotkanie, widać było ogromną determinację. W trudnych momentach - bo takie również dziś były - skutecznie broniliśmy. Niestety, nie zwyciężyliśmy na oczach wszystkich naszych kibiców, ale przynajmniej daliśmy im radość, nawet jeśli musieli oglądać nas w telewizji.
 
Łukasz Bejger zagrał nie na swojej pozycji. Zwykle grał na półprawym stoperze, ale szukamy ciągle najlepszych rozwiązań. Grają ci, którzy są w najwyższej dyspozycji. Ostatnio wystąpił w tym miejscu Diogo Verdasca, ale trzeba otwarcie powiedzieć, że jeśli piłkarze są na podobnym poziomie, to zagraniczny zawodnik musi być sporo lepszy, by wystąpić. Szybkość i mobilność Bejgera miała nam pomóc przy rozgrywaniu piłek na wolne pole. Pod koniec meczu Zagłębie stwarzało w tym sektorze groźne sytuacje, ale one bardziej wynikały przez błędne zidentyfikowanie krycia. Mieliśmy chwilę kryzys, czy Bejger ma odpowiadać za Daniela, czy za Chodynę. Występ Łukasza oceniam poprawnie. To młody chłopak, ale nie patrzymy na wiek. Nie musi grać dlatego, że jest młody. Ma otwartą głowę, rozwija się, chce się uczyć. Oczywiście dzisiejsza pozycja nie jest jego docelową, była to raczej potrzeba chwili. On i Praszelik jadą na zgrupowanie reprezentacji, na mecz z Legią wróci też Tamas, który również jedzie na mecze kadry Węgier.
 
Pierwsze dni w tym tygodniu przeznaczone są na regenerację. Piłkarze będą mieli dwa dni wolnego, czego nie było do tej pory przez rozgrywanie meczów na dwóch frontach. Mają czas na odwiedzenie rodzin, a od środy pracujemy na treningach. Będziemy ćwiczyć dwufazowo, a w piątek planujemy sparing - prawdopodobnie z GKS-em Tychy. Poświęcimy ten czas na pracę drużynową. To utrudnione przez wyjazd zawodników na zgrupowania, ale nie pierwszy raz spotyka nas taka sytuacja. Przypomnimy standardy pracy w Śląsku, zrobimy badania wydolnościowe i szybkościowe, które pokażą nam, na jakim etapie jesteśmy i komu jaki trening jest potrzebny. Potem zrobimy tradycyjny mikrocykl podporządkowany meczowi z Legią. I 11 września gramy.
Autor: Jędrzej Rybak, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również