Wydarzenia

Marković: Polegliśmy, ale czyścimy głowy i powstajemy

2019-09-24 23:30:00
- Byłem gotowy na 90 minut i to nie była dla mnie niespodzianka. Bardzo żałuję jednak, że w moim pierwszym spotkaniu w wyjściowym składzie ponieśliśmy porażkę. Musimy wziąć się w garść, dziś polegliśmy, ale powstajemy, czyścimy głowy i w piątek trzeba wygrać w lidze - mówi Filip Marković po pucharowej porażce z Widzewem (0:2).
Filip Marković: Bardzo szkoda, że porażka przyszła właśnie dziś. Wiem, co ten mecz znaczył dla naszych fanów i jestem bardzo niezadowolony, że nie zdołaliśmy dla nich wygrać. Zdaję sobie sprawę jak duża jest rywalizacja między naszymi klubami.  Czasami w piłce nożnej się nie wygrywa, ale dziś musieliśmy to zrobić. Bardzo żałuje, że tego nie zrobiliśmy. Szkoda, że w moim pierwszym spotkaniu, które zacząłem w pierwszym składzie, ponieśliśmy porażkę.
 
Byłem gotowy do gry w pełnym wymiarze czasowym, nie było dla mnie niespodzianką, że zagrałem 90 minut. Od kilku tygodni trenowałem z drużyną oraz indywidualnie, mocno się przygotowywałem i jestem zadowolony, że po długiej przerwie zagrałem cale spotkanie. Będę kontynuował pracę nad budowaniem coraz lepszej formy.
 
Nie sądzę, że zmieniony skład był powodem słabszej gry. Mieliśmy na boisku naprawdę dobrych zawodników, którzy codziennie ze sobą trenują. Może dziś był ten gorszy dzień, może zabrakło nam koncentracji do końca. W meczach pucharowych bardzo często zdarzają się niespodzianki, w każdej lidze na świecie. Niestety, dziś spotkało to nas. Ale bierzemy się w garść, dziś polegliśmy, jednak musimy wyczyścić głowy, powstać po porażce i w piątek wygrać ważny, ligowy mecz. 
Autor: Jędrzej Rybak, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również