Wydarzenia

Mecz-klucz

2019-05-11 08:30:00
W tej fazie sezonu nie ma miejsca na błędy. Każdy gol może okazać się być trafieniem na wagę utrzymania lub spadku z ekstraklasy. Śląsk w 35. kolejce podejmuje u siebie Wisłę Płock. Za tydzień koniec sezonu.
Presja narasta, czas ucieka, a koniec sezonu czai się tuż za rogiem. Teraz liczy się każdy detal, każde zagranie. Najmniejszy błąd może mieć niezwykle poważne konsekwencje. W takiej sytuacji szala zwycięstwa może przechylić nie tyle na zespół lepszy piłkarsko, ale ten bardziej zdeterminowany. We Wrocławiu starcie z Wisłą zapowiada się na być może najważniejszy mecz od kilku lat.
 
Przed 35. serią gier sytuacja w dole tabeli była połowicznie jasna. Wiadomo już bowiem, że po porażce ze Śląskiem (WKS wygrał w Sosnowcu 4:2) z LOTTO Ekstraklasą żegna się Zagłębie. Drugie miejsce spadkowe czeka na kogoś z czwórki: Śląsk, Wisła Płock, Arka, Miedź. Beniaminek z Sosnowca, choć nie zainteresowany nią już bezpośrednio, ciągle jest jednak uczestnikiem walki o utrzymanie. W ostatniej kolejce zagra z Nafciarzami, a w 35. mierzył się z Arką. Gdynianie zwyciężyli w piątek 2:0, czym znacząco poprawili swoją sytuację w tabeli. Obecnie mają na koncie 39 punktów, Miedź i Wisła 37, a Śląsk 35. Legniczanie w sobotę o 18 podejmą u siebie Górnika Zabrze. Dwie i pół godziny wcześniej na murawę Stadionu Wrocław wybiegną zawodnicy WKS-u i Wisły.
 
- Jeden punkt z Wisłą Kraków to był mały kroczek w górę. W Sosnowcu wygraliśmy, zdobyliśmy trzy oczka i to był już większy krok. Teraz, w starciu z Wisłą Płock, czas na ten największy, najważniejszy. Być może najważniejszy w sezonie - mówi przed meczem Vitezslav Lavička, trener Śląska Wrocław. Porażka WKS-u oraz wygrana Miedzi może sprawić, że na dwie kolejki przed końcem, wrocławianie będą mieć pięć punktów straty do bezpiecznego miejsca. Dlatego na Stadionie Wrocław gospodarzy interesować będzie tylko zwycięstwo. - W sobotę będziemy chcieli od początku dać mocny akcent, że chcemy wygrać, będziemy atakować i dążyć do zdobycia bramki. Wisła ma więcej punktów i może być zadowolona z remisu, ale my już nie. Zrobimy wszystko, by wygrać ten mecz i poprawić naszą sytuację w tabeli - zapowiada Mateusz Radecki, pomocnik Trójkolorowych.
 
Emocje na murawie wystartują o godz. 15:30, ale na stadionie warto pojawić się wcześniej. Już od 14 na esplanadzie przy trybunie D na kibiców czeka sporo atrakcji. Ulubione przez dzieci „dmuchańce” z Areny Gigantów, mini boisko z trenerem, strefa Akademii Piłkarskiej Śląska Wrocław, strefa Roboklocków, a nawet możliwość przejazdu na kucyku dzięki współpracy z Torem Wyścigów Konnych Partynice. Nie zabraknie również cateringu. Szykuje się więc sporo zabawy dla całych rodzin. Tego dnia z pewnością warto przyjść na Stadion Wrocław, by miło spędzić czas i wspierać wrocławską drużynę.  
 
W tym sezonie starcia z Wisłą Płock wyjątkowo Śląskowi nie "leżą". W obu meczach lepsi byli Nafciarze. To, co było, ma już jednak mniejsze znaczenie. Liczy się tu i teraz. A tu i teraz WKS musi pokazać charakter, determinację i umiejętności, które zdecydowanie upoważniają zielono-biało-czerwonych do gry w ekstraklasie. Jeśli czegoś zacznie brakować - z pewnością pomogą kibice na trybunach Stadionu Wrocław. To musi być zwycięska sobota!
Autor: Jędrzej Rybak, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również