Wydarzenia

Mecz o przełamanie

2019-03-30 08:00:00
W ostatnim meczu ubiegłego sezonu WKS przełamał wieloletnią bessę bez wygranej w Gdyni. Tym razem jedzie nad morze, by przełamać pięciomeczową serię bez punktów na wyjeździe. Arka chce z kolei zakończyć fatalną serię dziesięciu spotkań bez zwycięstwa. W sobotę w Gdyni mecz o przełamanie.
Piorunujący początek, gol Łuczaka w 1. minucie i wyjazdowa wygrana, zwieńczająca sezon 2017/18. Tak było, gdy WKS ostatnim razem mierzył się w Gdyni z Arką. Zupełnie inne nastroje kibice Trójkolorowych mieli za to po ostatnim domowym spotkaniu Śląska z żółto-niebieskimi. Chociaż gospodarze przeważali, atakowali, to trzy punkty wywieźli goście, wygrywając 2:1. Jak będzie tym razem?
 
- Wiemy, że nie rywale mają dobrych wyników, ale mają dobrych zawodników. Jakościowych skrzydłowych i silnych obrońców. Na pewno będą bardzo mocno walczyć, musimy być na to gotowi. Murawa w Gdyni nie ma najlepszej jakości. Była zmieniana, ale tylko w polu karnym, o tym też trzeba pamiętać - mówi Vitezslav Lavička, trener Śląska.
 
WKS przyjedzie na Pomorze z chęcią przełamania wyjazdowej niemocy, a Arka zagra o zakończenie fatalnej, noworocznej serii. Odkąd zmieniliśmy kalendarze z 2018 na 2019 rok, gdynianie stali się bowiem najgorzej punktującą drużyną ekstraklasy. Zaliczyła pięć porażek z rzędu, a w poprzedniej kolejce bezbramkowo zremisowała z Zagłębiem Lubin. Na zwycięstwo podopieczni trenera Smółki czekają jednak jeszcze dłużej, bo aż od 24 listopada. Wtedy to w ładnym stylu, 4:1, pokonali krakowską Wisłę. W kolejnych dziesięciu spotkaniach nie potrafili podnieść z murawy trzech punktów.
 
Zawodnicy Śląska zdają sobie sprawę, że wobec złych wiosennych wyników, rywale będą niezwykle zmotywowani, by wreszcie dać swoim fanom zwycięstwo. - Walka o utrzymanie zaczyna się teraz - tak podchodzimy do czekających nas spotkań. One będą następować bardzo szybko, jesteśmy jednak przygotowani i patrzymy - tradycyjnie - na najbliższy mecz. Skupiamy się na Arce, analizowaliśmy ich grę, trenerzy pokazywali nam ich słabsze strony. Arka dużo walczy, zagrywają sporo długich piłek. Musimy wygrywać pojedynki, zbierać drugie piłki - analizuje Robert Pich.
 
Trener Lavička w Gdyni po raz pierwszy będzie mógł skorzystać z Djordje Cotry. Doświadczony serbski obrońca zakończył karę zawieszenia na siedem meczów i wreszcie może wrócić na boisko. Wykluczony jest natomiast występ Mateusza Radeckiego. Środkowy pomocnik przeszedł w minionym tygodniu zabieg łękotki i do gry wróci najwcześniej za około 3 tygodnie.
 
Mecz Arki ze Śląskiem w sobotę, 30 marca, o godz. 18 w Gdyni. Transmisja w Canal+Sport.
Autor: Jędrzej Rybak, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również