Wydarzenia

Mervo show we Wrocławiu!

2016-04-20 22:15:00
1
Śląsk przed własną publicznością w pięknym stylu pokonał Jagiellonię 3:1. Dwie bramki zdobył Bence Mervo, a jedną dołożył Ryota Morioka! Goście natomiast byli bezsilni, a jedyną bramkę, po błędzie Abramowicza, zdobył Vassiljev.
W porównaniu do składu Śląska z Koroną trener Mariusz Rumak dokonał kilku zmian. W obronie w miejsce kontuzjowanego Dudu desygnował Kokoszkę. Ten jednak grał na stoperze, a lewą obronę przejął Dvali, który zna tę pozycję z meczów w reprezentacji Gruzji. W pomocy od pierwszej minuty spotkanie z Jagiellonią rozpoczął Gecov i Grajciar. Na ławce rezerwowych usiedli między innymi Hołota oraz Kiełb.

Już na początku meczu Morioka mógł otworzyć wynik, ale jego silny strzał z dystansu minimalnie minął słupek bramki strzeżonej przez Drągowskiego. Śląsk grał odważnie, a jego bronią były akcje oskrzydlające. W 16. minucie po jednej z takich akcji Pich wystawił futbolówkę do Mervo, a Węgier nie miał problemu z umieszczeniem piłki w siatce.

Spotkanie rozkręciło się, Jagiellonia ruszyła do odrabiania strat, ale niestety nie musiała się długo trudzić. W 20. minucie Abramowicz w niegroźnej sytuacji wypuścił piłkę z rąk, co bezlitośnie wykorzystał Vassiljev. Za to zagranie nasz golkiper usłyszał kilka mocnych słów od Celebana, które podziałały na niego motywująco.

Szybko na trafienie przyjezdnych odpowiedzieć mógł Pich, ale Słowak z 7 metrów nie zdołał pokonać Drągowskiego. WKS cały czas napierał, grał ofensywnie, a goście praktycznie nie stwarzali zagrożenia. 
W 35. minucie starania gospodarzy w odzyskaniu prowadzenia przyniosły efekt! Mervo wykorzystał dośrodkowanie Hateley’a oraz przedłużenie Lashy i sprawił, że Stadion Wrocław znów oszalał z radości. 

Wrocławianie w dalszej części kontrolowali grę, w pierwszej połowie mieli sześćdziesiąt procent posiadania piłki i wynik do przerwy nie uległ zmianie. 

W drugiej połowie Michał Probierz dokonał dwóch zmian. W miejsce Alvarinho pojawił się Góralski, a Mystkowski zastąpił Grzelczaka. Śląsk jednak cały czas był groźniejszy, a Jagiellonia, dzięki świetnej defensywie WKS-u, miała problemy z przedostaniem się pod pole karne gospodarzy.

Śląsk natomiast grał zgodnie z regułą, że najlepszą obroną jest atak. W 71. minucie Morioka zabił mecz pięknym wolejem z 16 metrów. Ustalił wynik na 3:1 i WKS mógł spokojnie kontynuować spotkanie. Dobić rywali mógł jeszcze Pich, ale Słowak po raz kolejny nie wykorzystał sytuacji sam na sam.

Było to świetne spotkanie w wykonaniu Śląska. Wrocławianie pokazali się z bardzo ofensywnej strony i stworzyli ciekawe widowisko na Stadionie Wrocław! Końcowy wynik brzmi 3:1. Już w sobotę kolejna szansa na punkty - w Bielsku-Białej WKS zagra z Podbeskidziem.
 

Śląsk Wrocław – Jagiellonia Białystok 3:1 (2:1)
Bramki:
1:0 Mervo 16'
1:1 Vassiljev 20'
2:1 Mervo 35'
3:1 Morioka 71'

Śląsk: Abramowicz – Zieliński, Celeban, Kokoszka, Dvali – Hateley, Gecov (71. Hołota) – Pich (91. Gosztonyi), Grajciar (88. Dankowski), Morioka – Mervo.

Jagiellonia: Drągowski – Grzyb (80. Frankowski), Guti, Szymonowicz, Tomasik – Romanchuk, Góralski (46. Alvarinho) – Burliga, Vassiljev, Cernych – Grzelczak (46. Mystkowski).

Żółte kartki: Tomasik, Romańczuk

Czerwone kartki:

Sędzia: Piotr Lasyk

Widzów: 6504
 
Autor: Michał Krzyminski, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również