Wydarzenia

Najwyższy czas na przełamanie

2019-10-18 14:45:00
Po znakomitym początku sezonu, kiedy to Śląsk Wrocław wygrał cztery z pięciu meczów ligowych i był nawet liderem tabeli, pojawiła się lekka zadyszka. Podopieczni Vitezslava Lavicki nie odnieśli zwycięstwa od sześciu kolejek i w międzyczasie odpadli z Pucharu Polski, ale w zespole wszyscy wierzą, że przyszedł wreszcie czas na przełamanie.
Początek sezonu w wykonaniu Śląska był rewelacyjny – w pięciu kolejkach wrocławianie odnieśli cztery zwycięstwa, a rywali mieli naprawdę trudnych. Pokonali m.in. mistrza Polski - Piasta Gliwice - startującą w pucharach Cracovię czy Lecha Poznań, a z wicemistrzem, czyli Legią Warszawa, wywalczyli bezbramkowy remis. Później przyszły cztery kolejne spotkania, które kończyły się podziałem punktów, ale zespół Vitezslava Lavicki wciąż mógł się pochwalić tym, że w lidze był niepokonany.
 
Końcówka września nie była jednak udana dla wrocławian. Najpierw odpadli z Pucharu Polski po porażce z drugoligowym Widzewem Łódź, później przegrali też z nie najlepszą w tym sezonie Koroną Kielce, a w ostatniej kolejce zremisowali z Jagiellonią Białystok. Aktualnie Śląsk ma na koncie aż sześć remisów, co jest najwyższym wynikiem spośród wszystkich drużyn ligi. Nic więc dziwnego, że wielu kibiców spodziewa się właśnie takiego rezultatu.
 

Dokładny wynik: 

0:0 – 9.20
1:1 – 5.10
2:2 – 11.00
3:3 – 51.00
 
W PKO Ekstraklasie Śląsk czeka na zwycięstwo od sześciu spotkań, ale w zespole jest wiara, że tę złą passę uda się w końcu przełamać. W teorii zadanie powinno być stosunkowo łatwe, bo zespół Lavicki zagra z beniaminkiem – Rakowem Częstochowa. Sęk w tym, że drużyna prowadzona przez Marka Papszuna potrafi napsuć krwi faworytom. Tuż przed przerwą reprezentacyjną ograła na wyjeździe lidera – Pogoń Szczecin – a wcześniej pokonywała też Lechię Gdańsk czy Jagiellonię Białystok. Co więcej Raków w stosunku do Śląska znajduje się na przeciwległym biegunie, bo w tym sezonie jako jedyny… nie zremisował ani jednego meczu. 
 
Śląsk może mieć nieoczekiwane wsparcie ze strony… samych zawodników Rakowa. Ci w tym sezonie stracili łącznie 17 goli, z czego dwa były trafieniami samobójczymi (Igor Sapała i Michał Skóraś). Tym samym w tej klasyfikacji beniaminek z Częstochowy nie ma sobie równych w całej lidze.
 

Bramka samobójcza: 

Tak – 7.85
Nie – 1.05
 
Mecze z udziałem Rakowa to w tym sezonie gwarancja bramek, bo w żadnym z tych spotkań nie padł bezbramkowy remis. W przypadku Śląska były dwa takie rezultaty, ale wrocławianie też pokazali, że jak idą na wymianę ciosów, to na całego (4:4 z Zagłębiem Lubin). Pozostaje więc mieć nadzieję na dobre widowisko. Zakończone pierwszym od 17 sierpnia zwycięstwem drużyny Vitezslava Lavicki.
 

Kurs NobleBet:

Raków – 2.79
Remis – 3.20
Śląsk – 2.91
 
Autor: Noblebet

Zobacz również